30 czerwca

Blogujesz? Testujesz!

Blogujesz? Testujesz!
Witajcie. Po raz kolejny firma Canpol organizuje w swej Blogosferze możliwość zdobycia niezwykłych produktów. Tym razem do zdobycia 20 zestawów Pastel Friends, które tworzy przesłodka rodzina sówek. 

(źródło: canpolbabies.com)


Ja zgłosiłam się zarówno do testowania jak i do organizacji konkursu. Mam nadzieję, że wraz z Canpol Babies będę mogła cieszyć się tym zestawem lub będę mogła zaoferować Wam zdobycie tak wspaniałej nagrody. Zachęcam również Was do udziału w akcji!

27 czerwca

TRICHO WAX - specjalistyczna seria do włosów od marki PILOMAX

TRICHO WAX - specjalistyczna seria do włosów od marki PILOMAX
Witajcie.

Dziś przychodzę do Was z kolejną recenzją kosmetyczną. Tym razem chciałabym przedstawić Wam niezwykłą serię dla włosów marki Pilomax. Zapraszam po szczegóły!

Marka Pilomax tworzy od ponad 25 lat. Produkuje dermokosmetyki do pielęgnacji włosów oraz skóry głowy. Receptury wszystkich kosmetyków są starannie opracowywane przez zespół lekarzy, trychologów oraz kosmetologów. 

Podstawa stworzenia marki stała się... henna. Pierwsze kosmetyki marki Pilomax opierały swój skład głównie na ekstrakcie z henny, którego niezwykłość polegała na zdolności łączenia się z keratyną włosa oraz dobroczynnym działaniu na skórę i mieszki włosowe. 

Marka Pilomax współpracuje z najlepszymi, europejskimi laboratoriami. Stawia na wysoką jakość surowców tworzących kosmetyki. Wszystkie produkty tworzące skład kosmetyków są dobierane z najwyższą precyzją i oczywiście pochodzą z upraw ekologicznych. Obecnie, dermokosmetyki marki Pilomax zawierają między innymi numeryczną keratynę, unikalne kompleksy Rovisome, pantenol oraz wiele ekstraktów roślinnych. 

Co ważne, marka eliminuje ze swych składów wszelkie substancje potencjalnie drażniące i alergizujące co zapewnia nie tylko skuteczność działania ale także zdrowe i delikatne efekty. 


Dzięki uprzejmości marki mam ogromna przyjemność testować myjący peeling enzymatyczny do skóry głowy i włosów, maskę oraz odżywkę do rozczesywania włosów długich.


Myjący peeling enzymatyczny do skóry głowy i włosów TRICHO WAX
Peeling znajdziemy w wygodnej, bardzo estetycznej butelce o pojemności 200 ml. Konsystencja peelingu jest wodnista choć zwarta i nakłada się go w bardzo łatwy sposób. Nie spływa z dłoni i można spokojnie nakładać go na głowę. 
Kosmetyk ma zapewnić nam nie tylko oczyszczenie, ale także intensywne nawilżenie i ochronę przed działaniem promieni UV. 

Peeling rzeczywiście, bardzo dokładnie oczyszcza skórę głowy z nadmiaru nieczystości i zrogowaciałego naskórka. Często kiedy przeczesuje włosy palcami czuję pod opuszkami nieprzyjemne zgrubienia. Po regularnym stosowaniu peelingu problem szybko znika. Peeling odblokowuje ujścia mieszków włosowych co sprawia, że skóra głowy jest dobrze oczyszczona. Peeling pozostawia uczucie odświeżenia skóry głowy. Ekstrakty z mango oraz alg Nori chronią głowę przed działaniem wolnych rodników i promieni UV. 

Muszę przyznać, że stosowanie peelingu wpływa pozytywnie nie tylko na skórę głowy. Poprawiła się także kondycja moich włosów. Są miękkie, przyjemne w dotyku i już na oko zwiększyły znacznie swoją objętość, a jak wiecie jestem posiadaczką włosów cienkich. Po zastosowaniu peelingu włosy lepiej się rozczesują, a końcówki nie rozdwajają się tak bardzo jak wcześniej. 

Peeling przebadany jest dermatologicznie. To produkt polecany przez trychologów. Jego formuła opiera się na naturalnych składnikach aktywnych, które są bezpieczne dla naszych włosów i skóry głowy. 

Kosmetyk nie zawiera SLS, MIT, parabenów, silikonów i olejów mineralnych. Jego skład jest naprawdę imponujący. 

Maska przyspieszająca wzrost włosów TRICHO WAX
Maska skrywa się w wygodnym, plastikowym słoiczku. Łatwo się ją nakłada i rozprowadza na włosach dzięki gęstej aczkolwiek lekkiej i piankowej konsystencji. Dotleniająco-engeretyzująca maska przyspieszająca wzrost włosów widocznie wzmacnia, nawilża i wygładza włosy. Co najważniejsze powoduje zmniejszone wypadanie włosów, co u mnie jest dużym problemem odkąd pamiętam. Formuła maski opracowana jest z myślą o włosach osłabionych i wypadających. 
Maska świetnie sprawdziła się na moich włosach. Włosy po użyciu były głęboko nawilżone, co było widać gołym okiem, ponieważ były mięciutkie, miłe w dotyku i lśniące. Nabrały sprężystości i stały się mocniejsze, nie łamały się podczas rozczesywania, tak jak wcześniej miało to miejsce. 

Kosmetyk nie zawiera SLS, SLES, MIT, parabenów, silikonów i olejów mineralnych. Świetnie, nieprawdaż? 

Odżywka do rozczesywania włosów długich, PILOMAX Girl


To ciekawa odżywka w sprayu, która spodoba się wszystkim długowłosym paniom, które chcą okiełznać swoją czuprynę. Kosmetyk mieści się w wygodnej, poręcznej, plastikowej butelce z atomizerem. Pojemność produktu wynosi 100 ml. Przyznam, że na długich włosach ta objętość szybciutko się wyczerpuje i chciałabym, żeby producent pomyślał o zamknięciu odżywki w nieco większym opakowaniu. 200 ml moim zdaniem byłoby idealne. Odżywka ma przeźroczysty kolor, lekki, bardzo przyjemny zapach, który delikatnie utrzymuje się na włosach jeszcze po wysuszeniu. Odżywka idealnie sprawdzą się przy włosach długich z racji tego, że świetnie pomaga w ich rozczesywaniu. Moje włosy należą do bardzo nieokiełznanych i po każdym myciu muszę się nieźle nagimnastykowac, aby rozszczesać je bez wyrywania ich garściami i łamania ich w połowie długości. Odżywka bardzo dobrze to ułatwia, włosy faktycznie rozczesują się lepiej i lekko, nie trzeba szarpać i kombinować. Produkt fajnie nawilża włosy i co najważniejsze widocznie je wygładza! Przy stosowaniu jej przed prostowaniem włosów prostownicą mogę przyznać, że efekt prostych włosów jest trwalszy. Nie puszą się i są przed długi czas idealnie wygładzone. Warto tutaj dodać, że producent zaleca stosowanie odżywki właśnie jako ochrona przed czynnikami termicznymi czy też szkodliwym działaniem środowiska. Także produkt idealnie nadaje się dla kobiet, które na codzień używają prostownicy. Odżywka sprawdzianie także w rozszczesywaniu włosów u dziewczynek. To niezbędny atrybut każdej mamy, której córeczka ma dłuuuugie włosy. 

Reasumując, jestem szczególnie zadowolona z tej serii. Bardzo poprawiła kondycję moich włosów. Znacznie je wzmocniła co faktycznie skutkuje mniejszym wypadaniem. Włosy są odżywione, mocne i wizualnie prezentują się o niebo lepiej niż przez stosowaniem tejże serii. Polecam ten zestaw każdej włosomaniaczce!

A czy Wy znacie kosmetyki marki Pilomax? Jaki jest Wasz ulubiony produkt tego producenta? 
Jesteście posiadaczkami włosów długich czy krótkich? Czekam na Wasze odpowiedzi w komentarzach! 

24 czerwca

Benio, tata i reszta świata - mała książeczka z bogatym wnętrzem!

Benio, tata i reszta świata - mała książeczka z bogatym wnętrzem!
Witajcie!

Dziś kolejna propozycja literacka  dla dzieciaków. Propozycja Izabeli Michty idealnie wpisze się w codzienność każdego przedszkolaka. Myślę jednak, że i młodsze a nawet starsze dzieci znajdą w niej wiele dobrych myśli. Zapraszam!



Benio to rezolutny chłopczyk, który od tygodnia świetnie czuje się w roli przedszkolaka. Z chęcią uczęszcza na przedszkolne zajęcia, pomimo tego, że czasem ma problemy z poranną pobudką. W przedszkolu czuje się jak ryba w wodzie. Do czasu kiedy dzieci nie dowiadują się o tym, że tata Benia jest osobą niepełnosprawną... Nie chcę zdradzać Wam tej historii oraz jej zakończenia dlatego opiszę jedynie pokrótce co znajdziemy w tej książce.


Wiecie doskonale, że uwielbiam literaturę wartościową, wypełnioną mądrymi i potrzebnymi morałami. Benio, tata i reszta świata to właśnie taka książka. Dzięki niej, nasze dziecko uświadomi sobie, że jakakolwiek niepełnosprawność wcale nie musi być przeszkodą, że każdy człowiek, bez względu na to jaki jest i jak wygląda, jest kimś wyjątkowym i ważnym! 
Ponadto książka namawia do pokonywania swoich lęków, do kierowania swoimi planami i zamiarami. Uczy emocji i poprawnych relacji.


Na słowa uznania zasługują także barwne i dynamiczne ilustracje Katarzyny Nowowiejskiej, które idealnie wpasują się w czytaną treść.

Uwierzcie mi na słowo. A najlepiej przekonajcie się o tym sami, sięgając po książeczkę, wraz ze swymi dziećmi... Ta książka to skarbnica pięknych, wartościowych zasad i morałów! Niezmiernie się cieszę, że ta propozycja wpadła w moje ręce. Już dawno nie miałam w nich tak urzekającej  lektury. I choć tematy w niej poruszane są niezwykle trudne, to język jakiego używa autorka jest prosty i przystępny dla każdego przedszkolaka! Zachęcam Was do poznania tejże lektury.

18 czerwca

Żel pielęgnacyjno-łagodzący THERMI - must have na lato!

Żel pielęgnacyjno-łagodzący THERMI - must have na lato!

Witajcie!

Dziś przygotowałam dla Was recenzję żelu pielęgnacyjno-łagodzącego, który moim zdaniem, w okresie letnim, jest niezbędny w każdej kosmetyczce. Dlaczego? Zapraszam Was po więcej!

Niestety, lato ma to do siebie, że Słońce potrafi wyrządzić naszej skórze wiele szkody. Dlatego w doborze kosmetyków na ten okres, musimy pamiętać o odpowiednich filtrach UV. Jeśli jednak jakimś cudem zdarzy się, że przesadzimy ze słońcem, musimy jak najszybciej pobiec na ratunek naszej skórze. I takie właśnie zadanie ma żel pielęgnacyjno-łagodzący THERMI marki Pharmena. 



Sprawdziłam na własnej skórze, kiedy to po spacerze z Córką bez posmarowania się filtrem, moje ramiona i plecy spiekły się "na raka". Mąż po koszeniu trawnika także "nieco" się zarumienił... Kolega Męża zasnął na Słońcu do tego stopnia, ze nie potrafił chodzić....Także produkt został należycie przetestowany przez kilka osób. Jakie są nasze opinie na jego temat? 

Kosmetyk zmniejsza nieprzyjemne uczucie przegrzania i pieczenia skóry. Formuła hydrożelu daje niesamowity efekt chłodzący i nawilżający. Ja dodatkowo przed użyciem, wkładałam żel na kilka minut do lodówki. Efekt był WOW! Przynosi ulgę przegrzanej skórze. Łagodzi zaczerwienienia i chroni skórę przed jej nadmiernym przesuszeniem.

Przy regularnym stosowaniu żel zapewni on zauważalne efekty pielęgnacyjno-ochronne. Faktycznie skóra jest miękka, bardziej nawilżona i widocznie odżywiona, nawet po znaczących ekscesach ze Słońcem. 

Żel znajduje się w wygodnej, estetycznie wykonanej tubie o pojemności 75 ml.  Tuba posiada odkręcaną w całości nakrętkę. Żel jest przeźroczysty i ma subtelny, kremowy zapach. Konsystencja żelu jest lekka, co sprawia że bardzo dobrze się wchłania i nie pozostawia na skórze tłustego ani lepkiego filmu. 

Producent zaleca stosować produkt do:
  • pielęgnacji, ochrony i łagodzenia  skóry narażonej na podrażnienia słoneczne i termiczne, odmrożenia oraz podrażnienia skóry;
  • łagodzenia skóry podrażnionej po zabiegach dermatologicznych (np. peelingi, mikrodermabrazje, zabiegi laserowe) i kosmetycznych (np. depilacja, golenie);
  • łagodzenia otarć naskórka;
  • pielęgnacji i ochrony skóry przed odparzeniami.

Powyższy żel to produkt o niezwykłym składzie. Zawiera on bowiem molekułę Regen7 odpowiedzialną za pozytywny wpływ oraz wygląd skóry. Ponadto molekuła ta chroni przed powstawaniem podrażnień. Jest ona fizjologiczną  substancją czynną, pochodzenia witaminowego. Jest moc!

Zaleca się nakładać na skórę, cienką warstwę żelu, kilka razy dziennie. Ja smarowałam przypieczoną skórę 3-4 razy dziennie i przynosiło to naprawdę przyjemne efekty. Mąż stosował żel 2 razy dziennie, podobnie kolega. Przyznam szczerze, że żel został wykorzystany na maxa i to w tempie ekspresowym. I to jest właśnie jego minus. Przy kilkukrotnym używaniu go w ciągu dnia jego wydajność jest bardzo ograniczona. Chciałabym, aby producent pomyślał o stworzeniu żelu w tubce o zdecydowanie większej pojemności.

Żel faktycznie łagodził nieprzyjemne wręcz bolesne odczucia naskórka. A przede wszystkim przyjemnie chłodził i dawał ulgę. Skóra była nawilżona i odżywiona, a bardzo w tych konkretnych momentach tego potrzebowała. 

Żel stosowałam też zgodnie z zaleceniami producenta do skóry podrażnionej depilacją. Kosmetyk nakładałam na nogi, odczekując po depilacji ok. 30 minut. Faktycznie krostek pojawiających się po depilacji nóg było zauważalnie mniej. 

Żel może być stosowany także na odparzenia oraz odleżyny. Warto podkreślić, iż jest to produkt uniwersalny, który może być stosowany przez osoby w każdym wieku, w tym także przez dzieci. Nie miałam jednak potrzeby zastosowania go u Córki. 

Reasumując, szczerze polecam zaopatrzyć się w tego typu żel. Faktycznie uratuje nas w sytuacji kiedy przesadzimy ze Słońcem!



14 czerwca

Pola mówi:...! - książeczki mówiące o dziecięcej codzienności

Pola mówi:...! - książeczki mówiące o dziecięcej codzienności
Witajcie!

Pamiętacie kiedy przedstawiałam Wam Polę? Małą, grymaśną dziewczynkę, która zmaga się z dziecięcą codziennością? Jeśli chcielibyście przypomnieć sobie jej postać odsyłam Was TUTAJ. A dziś zapraszam Was na kolejne przygody Poli!


Autorka serii, Irene Marienborg to norweska ilustratorka i autorka książek dla dzieci. Wyróżnia ją oryginalność, zarówno w tworzonych treściach jak i ilustracjach.

Tytułowa Pola to rezolutna dziewczynka, która musi zmierzyć się z wieloma codziennymi zadaniami jakie czekają na najmłodszych. W skład serii wchodzą 4 książeczki. Właśnie do kolekcji otrzymaliśmy dwie kolejne części i takim oto sposobem jesteśmy w posiadaniu całej serii.

(źródło: czasnadzieci.pl)


Pola mówi: ble! to historia zaczerpnięta z życia każdego dziecka (no dobrze, może prawie każdego, bo jak we wszystkim są też i wyjątki). Dziewczynka staje przed trudnymi zadaniami związanymi z jedzeniem. Jest sceptycznie nastawiona do wszelkich warzyw Ubóstwia za to jedzenie słodyczy. O tak! Słodycze na śniadanie, na obiad, na deser i na kolację! Jako niewinna przekąska między posiłkami także! Ale zaraz, zaraz. Z pomocą przychodzi tu Babcia, która stara się na wszelkie sposoby przekonać wnuczkę do tego, że nie takie warzywa straszne jak je malują. Czy jej się to uda? Jaki sposób znajdzie na to, aby przekonać Pole do spróbowania warzyw? Tego koniecznie dowiedzcie się już sami!


Pola mówi: lubię kropki! każdy rodzic wie, że jak dziecko sobie coś upodoba to nie ma na to mocnych. Nasza tytułowa bohaterka kocha kropki! Kropki na ubrankach, kropki na talerzykach, kropki na rysunkach, kropki na biedronkach, kropki na... psach! Jak to się skończy? Tego Wam nie zdradzę!

Książeczki z serii Pola mówi są zabawne i pozwalają dziecku w zrozumiały oraz radosny sposób zapoznać się z codziennymi problemami czy obowiązkami. Krótkie i nieskomplikowane dialogi bohaterów bez problemu zrozumieją już najmłodsze dzieci. Kolorowe i wyraziste ilustracje przyciągną wzrok malca. Muszę przyznać, że grafika ma naprawdę wyjątkowy charakter. Przyznajcie sami.



Wszystkie książeczki z serii Pola mówi do kupienia TUTAJ

Za egzemplarze recenzenckie serdecznie dziękujemy  Wydawnictwu Media Rodzina.


12 czerwca

Żywioły - nowa seria Przygód Fenka + KONKURS

Żywioły - nowa seria Przygód Fenka + KONKURS
Witajcie!

Pamiętacie Fenka? Sympatycznego zwierzaka, którego przedstawiałam Wam TU i TU
Dziś chcę pokazać Wam kolejną, nową serie jego przygód. Seria ŻYWIOŁY to zupełna nowość na rynku! Zapraszam po więcej!

SERIA ŻYWIOŁY



WODA
Woda to życie. Życie to woda. Tam gdzie nie ma wody nie ma życia. Woda kojarzy nam się pozytywnie. Jest potrzebna, wręcz niezbędna. Ma jednak swoje drugie oblicze, to bardziej nieprzyjazne. W tej książeczce Fenek wraz z Babcią i Dziadkiem ogląda rodzinny album ze zdjęciami. Przypadkowo odnajduje zdjęcie przedstawiające zalane domy i tereny. Skąd wzięło się ono w albumie? Jaka historia kryje się za fotografią? Koniecznie sięgnijcie po tę ksiażęczkę.


Dzięki tej książeczce Twoje dziecko:
- dowie się dlaczego deszcz jest potrzebny;
- pozna słowo "powódź" i dowie się co to takiego;
- przekona się, że woda jest niezbędna do życia, ale może być również bardzo niebezpieczna.;
- dowie się czym jest ulewa. 

Ekspertem tej pozycji jest Pani Anna Sierpińska, popularyzatorka nauk o tematyce klimatycznej. 


OGIEŃ
Ogień, przeciwnie do wody, kojarzy nam się raczej z czymś niebezpiecznym, z czymś z czym nie można igrać. Trzeba jednak pamiętać, że i ogień ma swoje zalety i jest ludziom potrzebny.
Książka opowiada o nieprzyjemnym zdarzeniu jakie miało miejsce w Słonecznej Krainie. Po tym co się stało Fenek zaczyna postrzegać ogień zupełnie inaczej niż dotychczas. Dlaczego? Kto i w jaki sposób przekona Fenka, że ogień ma także wiele zalet?


Dzięki tej książeczce Twoje dziecko: 
- dowie się, co to jest pożar i co może go wywołać;
- przekona się, że ogień jest człowiekowi bardzo potrzebny;
- pozna przedmioty, które sa wytwarzany przy pomocy ognia;
- dowie się, że ognia nie trzeba się bać, ale należy zachować wobec niego dużą ostrożność.

Ekspertem tej pozycji jest st.kpt.mgr inż. Ariadna Koniuch, pracująca w Komendzie Głównej Państwowej Straży Pożarnej


ZIEMIA
Chyba najbardziej niepozorny wśród przedstawianych przez Fenka żywiołów. Ale słuchajcie, to tylko pozory! W tej książeczce Fenek odkrywa niezwykły fakt na temat swego dziadka. Dziadek Fenka, aby bardziej przybliżyć mu pewne kwestie z tym związane zabiera wnuka w podróż, w niezwykłe miejsce. Jakie? Tego musicie dowiedzieć się sami!


Dzięki tej książeczce Twoje dziecko:
- dowie się, co to jest kopalnia;
- pozna pracę górnika;
- dowie się jakie skarby wydobywane są w kopalniach;
- odkryje, że pod ziemią panuje inna temperatura niż na powierzchni.

Ekspertem powyższej książeczki jest Pan Grzegorz Lizurek, sejsmolog i naukowiec.


POWIETRZE
Powietrze to z kolei najbardziej tajemniczy żywioł. Któż z nas, będąc dzieckiem, nie marzył o tym aby wzbić się w przestworza i polecieć jak ptak? Niebo samo w sobie kojarzy się z błogością, lekkością, czymś dobrym. Ma jednak i drugą stronę, tę niebezpieczną. Fenek wraz z Przyjacielem Maksem są zauroczeni puszczaniem latawców. Po świetnej zabawie, wraz z Tatą Maksa, udają sie w interesujące miejsce gdzie wiatr i powietrze grają pierwsze skrzypce. Co to za miejsce? Jak bohaterowie na nie zareagują? Tego koniecznie dowiedzcie się sami!


Dzięki tej książeczce Twoje dziecko:
- dowie się, do czego wykorzystywana jest siła wiatru;
- dowie się, co to jest elektrownia wiatrowa;
- pozna zasady działania elektrowni wiatrowej;
- przekona się, że wiatr może przyczyniać się do dobrej zabawy, ale może być rownież bardzo niebezpieczny. 

Ekspertem publikacji jest Pani Barbara Jakubowska, synoptyk, meteorolog. 

***
Książeczki zasługują na najszczersze polecenie. Idealnie będą służyć przedszkolakom. Nie tylko pomagają w nauce czytania, ale przede wszystkim poruszają ważne zagadnienia, które akurat w tym przypadku będą mogły uświadomić dziecku czym są żywioły i co za sobą niosą. 

Książeczki posiadają śliczne, czytelne ilustracje oraz dostosowaną do potrzeb dzieci czcionkę. 

Każda książeczka zawiera: 
  • pytania sprawdzające znajomość treści 
  • propozycje spędzenia czasu z dzieckiem, pozostając w tematyce książki
  • wypowiedzi ekspertów: lekarzy, dziennikarzy, strażaków itd.

    „Przygody Fenka” to bajki całkowicie bezpieczne dla Twojego dziecka. Nie zawierają przemocy, wyznaczają wyraźną granicę między dobrem i złem, podkreślają wartości takie jak: rodzina, przyjaźń, zaufanie. Pomagają kształtować odpowiedzialność i empatię. Zapoznają dziecko z ogólną wiedzą o świecie oraz przyrodzie. 



    Książeczki można nabyć na stronie twórcy: FENEK

    Na platformie Storytel możecie w wyszukiwarce wpisać hasło "fenek.pl". Znajdziecie tam bajki w wersji audio. Warto posłuchać i sprawdzić na własne uszy jak wciągające potrafią być przygody Fenka. 





    UWAGA! UWAGA!
    Informuję, iż na fanpage'u Vademecum Mamy aktualnie wystartował konkurs dla fanów i fanek laleczek L.O.L SURPRISE. Jeśli macie w domu, w rodzinie, wśród znajomych... małego wielbiciela lub wielbicielkę to koniecznie wpadajcie na mój Fanpage. 

    11 czerwca

    Drewniane zabawki dla dzieci - poczuj się jak Król Zabawek

    Drewniane zabawki dla dzieci - poczuj się jak Król Zabawek
    Witajcie.

    Dziś przychodzę do Was z recenzją niesamowitej zabawki, która posłuży Waszym maluchom zdecydowanie dłużej niż jedynie przez moment. O jakiej zabawce mowa? Zapraszam!

    Moja Mała Słodycz jest teraz na etapie tzw. papugowania. Lubi obserwować co się wokół niej dzieje, a potem próbuje naśladować i robić to samo co widziała. Takim oto sposobem Córka stała się moją wielką Pomocą. Sprząta, prasuje, gotuje... No po prostu gospodyni pełną parą. W związku z powyższym postanowiliśmy, że podarujemy jej coś co z pewnością ją zachwyci. 



    Drewniana kuchnia z akcesoriami to must have w pokoju każdej małej dziewczynki, ale nie tylko! Wszak zdarza się, że to mężczyźni coraz lepiej odnajdują się w kuchennym królestwie. Dlatego też uważam, że zabawka ta jest zabawką uniwersalną, z której zadowolona będzie zarówno dziewczynka jak i chłopiec.

    Drewno użyte do produkcji zabawki jest starannie dobrane i charakteryzuje się wysoką jakością. Zabawki mają intensywne, przyciągające uwagę kolory. Nie odpryskują. Są w zupełności bezpieczne, ponieważ nie posiadają ostrych krawędzi oraz niebezpiecznych elementów. 
    Kuchnia jest solidnie wykonana, wierzę że będzie ona służyć nam przez kilka lat i zachowa się dla kolejnych potomnych :-) 


    Kuchenka posiada zlewozmywak w postaci metalowej, wyciąganej miseczki. 
    Do zestawu dołączono także kuchenną łopatkę oraz nóż. 



    W skład zestawu wchodzi garnek z pokrywką i patelnia. 



    Szafka nad kuchenką jest otwierana, można schować w niej kuchenne skarby. 



    Drzwiczki piekarnika posiadają bardzo praktyczne zamknięcie na magnes. 
    Pokrętła piekarnika przy przekręcaniu wydają charakterystyczny, klikający dźwięk.



    Jak widzicie, Córeczka jest zachwycona zabawką. Spędza przy niej naprawdę sporo czasu, a jej kreatywność nie zna granic. Gotuje, myje naczynia w zlewie, chowa garnuszki do szafek, albo piecze coś w piekarniku.

    Do każdego zestawu dołączona jest prosta, obrazkowa instrukcja złożenia kuchenki.  Kuchenka będzie sprawnie złożona w 30 minut, a nawet szybciej. Będzie do tego potrzebny jedynie śrubokręt krzyżakowy.

    Polecam Wam tę zabawkę z czystym sumienie. Głównie z uwagi na to, że jest to zabawka drewniana, bezpieczna, solidnie wykonana, ale też dlatego, że rozbudza ona w dziecku kreatywność. 

    Za owocną współpracę serdecznie dziękujemy marce Król Zabawek 


    06 czerwca

    Tosia w Tarapatach. Kłopoty i katastrofy - książka z dreszczykiem dla starszaków!

    Tosia w Tarapatach. Kłopoty i katastrofy - książka z dreszczykiem dla starszaków!
    Witajcie!

    Dziś przychodzę do Was z kolejną propozycją literacką. Tym razem coś dla dzieci starszych. Od pierwszoklasisty aż po nastolatka. Jestem pewna, że spodoba się i jednemu i drugiemu. Zapraszam!

    Za moich czasów były to Przygody Trzech Detektywów albo seria pt. Szkoła przy Cmentarzu. Pamiętacie? Dziś jest Tosia w Tarapatach! Twórcą tytułowej bohaterki jest, jak się okazuje, niezwykle utalentowany Paweł Maj.  Tosia w Tarapatach. Kłopoty i Katastrofy to już druga część jej przygód. Obie części zagrzały swe miejsce w serii wydawniczej Złowieszcze Dreszcze, która skupia w sobie publikacje dla dzieci z tzw. dreszczykiem. 


    Tosia Tarapata to rezolutna i nadzwyczaj odważna dziewczynka, która lubi wpadać w tarapaty. Wszak nazwisko ją do tego zobowiązuje. Są to jednak tarapaty, które jednocześnie zapewniają jej oraz jej przyjaciołom moc  przygód. 

    Ciekawe do rozwiązania zagadki, niezwykłe sytuacje, zaskakujące zwroty akcji i przejmujące zakończenia. Tak można w skrócie opisać to co znajdziemy we wnętrzu książki. 


    Książka składach się z pięciu rozdziałów. Każdy z nich przedstawia odrębną historię jaka przydarza się tytułowej bohaterce. W całej fabule nie brakuje tajemniczych, niewytłumaczalnych zjawisk. To taka książka dla "lubiących się bać". Ale czy dzieci lubią się bać? No właśnie. Dlatego  osobiście twierdzę, że tę lekturę musimy dobrać starannie, biorąc pod uwagę preferencje naszej pociechy. Na nastolatku Tosiowe przygody mogą już nie zrobić większego wrażenia, ale na pierwszoklasiście już i owszem. Dlatego miejcie to na uwadze.


    W książce znajdziemy czarno-białe, proste acz urocze ilustracje, które dopełniają powieść i nadają jej jeszcze bardziej wyrazistego charakteru. Ich autorką jest Pani Monika Sommer-Lapajew. 

    Książka przeniesie młodego czytelnika w niezwykły, tajemniczy świat. Przy tym wszystkim jednak niesie za sobą ważne przesłania. Jakie? Tego Wam nie zdradzę. Pewne jest jednak to, że lektura bardzo wciąga, odrobinkę przeraża, a przy tym wszystkim też bawi! Połączenie idealne, nieprawdaż? Zaproponujcie tę wyjątkową publikacje Waszym dzieciakom, na pewno się nią zachwycą! 

    Składam serdeczne podziękowania Wydawnictwu Skrzat za dostarczenie egzemplarza recenzenckiego


    Na koniec łapcie pamiątkową fotkę i zobaczcie na własne oczy jak Wydawnictwo Skrzat potrafi zaskoczyć. Tak pięknie spakowanej książki i przesłanej do czytelnika nie widziałam chyba nigdy (pomijając oczywiście moje urodzinowo-książkowe prezenty). 


    Cudnie, prawda?

    04 czerwca

    Uwaga, uwaga! Wyniki konkursu!

    Uwaga, uwaga! Wyniki konkursu!
    Na początek bardzo chciałabym wszystkim podziękować za udział w konkursie. Otrzymałam wiele zgłoszeń, zarówno pod postem konkursowym na Facebooku jak i na maila. Do wielu opisów Waszych aktywności dodano przeurocze zdjęcia lub filmy. Opisy Waszych wspólnych aktywności, zdjęcia Waszego czasu i uwagi jakie poświęcacie swoim Dzieciakom wzruszyły mnie bez reszty. Z coraz większą ciekawością i zachwytem zapoznawał się z kolejnymi, nadchodzącymi do mnie zgłoszeniami. Byłam mile zaskoczona widocznym w opisach, zdjęciach, filmach - zaangażowaniem Waszym oraz Waszych Pociech. Szczere uśmiechy, ciekawe, angażujące zajęcia, radość, a przede wszystkim miłość. To wszystko było obecne w każdym, powtarzam KAŻDYM zgłoszeniu, które do mnie dotarło. Dziękuję Wam za to!


    Zgłoszeń było 14. I oczywiście po raz kolejny bardzo żałuję, że mogłam wyłonić jedynie jednego zwycięzcę. Uwierzcie mi, to naprawdę niefajne uczucie kiedy ma się świadomość, że na nagrodę zasłużyło dużo więcej osób niż ilość nagród, które mamy do rozdania.

    Nadesłane zgloszenia konkursowe urzekły mnie ciepłem, zaangażowaniem i szczęściem jakie widać na twarzach i w sercach Waszych dzieci. W tym konkursie nie udało mi się że wzgledow czasowo-logistycznych umieścić wszystkich zgłoszeń w poście konkursowym. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Ale zgłoszenie, które skutecznie skradło moje serce jest ogólnodostępne pod postem konkursowym na Facebooku.



    Nadchodzi czas na ujawnienie zwycięzcy, a raczej zwyciężczyni.

    Uwaga, uwaga! 

    Zwyciężczynią konkursu zostaje:

    1. Izabela Bor

    Laureatce gratuluję wygranej, a wszystkim uczestnikom konkursu gratuluję sposobów spędzania czasu wolnego z ich największymi Skarbami :-)

    Osobę wygraną proszę o przesłanie swoich danych teleadresowych na adres e-mail: lamamma302@gmail.com, w przeciągu 3 dni. Następnie dane zostaną przekazane Sponsorowi nagród, który zajmie się ich dostarczeniem. Jeśli dane nie zostaną przesłane w terminie, wybrany zostanie inny zwycięzca.

    03 czerwca

    Moocha.pl - personalizowane ubrania dla maluchów.

    Moocha.pl - personalizowane ubrania dla maluchów.
    Witajcie. 

    Dziś przychodzę do Was z modowym postem dla... bobasów. Tak! Bobasy same w sobie są śliczne, ale jeszcze więcej szyku mogą dodać im niepowtarzalne, personalizowane ubranka. Nie wierzycie? Zapraszam!

    Uwielbiam dziecięce ubranka z przeróżnymi, często zabawnymi napisami. Nierzadko zaopatruje szafę Córeczki w personalizowane bodziaki. Są genialne! Kiedy współpracę zaproponowała mi marka odzieżowa dla dzieci, zgodziłam się bez wahania. 

    Moocha.pl to sklep internetowy oferujący odzież  i akcesoria dla dzieci. Znajdziecie  w nim oryginalne wzory w świetnej jakości. Jeśli tego właśnie szukacie, koniecznie zajrzyjcie tutaj! 


    W asortymencie znajdziemy body oraz t-shirty dla dzieci, ale także koszulki dla mamy! Ponadto strona oferuje spory wybór kocyków, pościeli, poduszek i wiele, wiele innych. To idealne miejsce na skompletowanie części wyprawki. Każde ubranko może być spersonalizowane. Wybieramy wśród dostępnych wzorów lub możemy poprosić o nadrukowanie na koszulce własnego napisu. Cały design ubranek skupia się głównie na kolorze białym oraz... czarnym. Tak! Rzadko widzi się noworodka czy niemowlaka ubranego na czarno, a przecież ten kolor jest idealny dla maluchów!

    Moocha to ekskluzywna, polska marka, która zapewnia dobrą jakość, wygodę oraz niepowtarzalny styl. 

    Ogromnym atutem ubranek jest wytrzymałość. Wszystkie produkty wykonane są z największą starannoscią, z najlepszych jakościowo materiałów posiadających atest Oeko-Tex® Standard 100.


    Bawełna, z której powstają produkty nie blaknie i nie farbuje podczas prania. Przetestowałam je osobiście więc zapewniam, że po praniu ubranka nie zmieniają kształtów i nie mechacą się. Napy są bezpieczne, bowiem posiadają specjalistyczne atesty. Produkty posiadają wszystkie niezbędne certyfikaty dlatego możemy mieć pewność, że kupujemy naszemu maluchowi produkty wysokiej jakości, które będą mu długo służyć. 



    Rozmiary są standardowe, raczej nie odbiegają od normy. Nie są jakos diametralnie zawyżone czy zaniżone. Ja dla Córki zamówiłam rozmiar 86 (zazwyczaj nosi 80) i body są nieco większe, ale o to właśnie mi chodziło. Chciałam zamówić nieco większy rozmiar, aby dłużej posłużyly. 

    Zamawiać można ubranka w rozmiarach 56-104, ale UWAGA! Na życzenie klienta sklep jest w stanie wyprodukować rozmiar 50 (dla wcześniaków). Czas oczekiwania przy specjalnych życzeniach nie ulega zmianie. 

    Długo zastanawiałam się co wybrać dla Córy spośród tak dużego i ciekawego asortymentu. Ostatecznie wybór padł na bodziaki, które z pewnością przypadną do gustu także Tacie :-) 

    Czyż nie są urocze? Przyznajcie!


    Body są elastyczne, tkanina jest lekka i oddychająca. Myślę, że Córeczka czuję się w nich komfortowo. Po praniu body zachowały swoje kształty oraz kolory. Nie ma mowy o jakichkolwiek niemiłych niespodziankach. 

    Koniecznie zapoznajcie się z propozycjami jakie podrzuca Wam sklep Moocha.pl! Myślę, że każdy rodzic znajdzie tam coś dla swojego dziecka. A może i coś dla siebie?...

    Firmie Moocha.pl składam serdeczne podziękowania za możliwość współpracy.
    Copyright © 2016 Vademecum Mamy , Blogger