19 listopada

Jedwabne mleczko do ciała z Noni - Bingospa

Witajcie!

Dziś przychodzę do Was z kolejnym postem kosmetycznym. Jestem ogromną fanką wszelkiego rodzajów balsamów, mleczek i maseł do ciała. Bardzo lubię eksperymentować w tej materii i nigdy jeszcze nie było tak, abym po wysmarowaniu jakiegoś mazidła kupowała je ponownie. Nie. Za każdym razem bowiem lubię sięgnąć po coś nowego. Tym razem po jednym z balsamów serii Nivea padło na mleczko marki Bingospa z ekstraktem z Noni. Bardzo lubię kosmetyki tej firmy. To dobra jakość za niewielką cenę. 

Zapytacie jednak co to jest to Noni?
Noni, inaczej zwana morwą indyjską to krzew pochodzący z południowo-wschodniej Azji i wysp Pacyfiku. Właściwości i działanie Noni od wieków doceniają mieszkańcy Polinezji. W polinezyjskiej medycynie ludowej surowcem leczniczym są niemalże wszystkie części tej rośliny, jednak szczególne właściwości zdrowotne przypisuje się owocom Noni. Noni może pomóc na reumatyzm, łuszczycę, alergię, infekcje zatok, bóle miesiączkowe, zapalenie stawów, wrzody, skręcenia, urazy, depresję, przeziębienie, grypę oraz bóle głowy. Mówi się nawet, że może pomagać w chorobie nowotworowej. Noni wykorzystywane jest także w kosmetyce i farmacji. Ekstrakt z Noni świetnie pielęgnuje skórę, z uwagi na duże zawartości witamin i minerałów. Idealnie nadaje się do pielęgnacji skóry suchej i odwodnionej. Owoc Noni poprawia kondycję naskórka i odżywia go, zmiękcza i nawilża oraz łagidzi podrażnienia. Wzmacnia także naturalną barierę skóry, przez co zapobiega utracie wody przez skórę. 



A teraz czas na moje odczucia. Ów mleczko stosuję do codziennej pielęgnacji. Używam go każdego wieczoru, po kąpieli. Nakładam na dobrze wysuszoną ręcznikiem skórę. 

Jedwabne mleczko do ciała z ekstraktem z Noni, glonów morskich oraz oliwek jest ukryte w poręcznym opakowaniu z pompką. Pojemnošć mleczka to 500 ml. Jest bardzo wydajne i nawet przy codziennej pielęgnacji starcza na długo.

Mleczko posiada lekką konsystencję, która szybko się wchłania i na szczęście nie pozostawia na skórze nieprzyjemnego, tłustego filmu. Dziękie lekkiej konsystencji mleczko ekspresowo rozprowadza się na skórze.

Mleczko przyjemnie wygładza i zmiękcza skórę. Fajnie nawilża. Pachnie bardzo delikatnie, nienachalnie co dla mnie jest ogromnym plusem w tego typu kosmetykach. Nie lubię kłaść się spać wysmarowana jakimś intensywnie pachnącym mazidłem.

A czy Wy znacie kosmetyki marki Bingospa? Co o nich myślicie? Macie swoje ulubione? 





32 komentarze:

  1. Ja nie lubię tej marki, miałam kiedyś ich produkty do włosów i od tego czasu jakoś nie mam ochoty próbować czegoś innego:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można popróbować czegoś do kąpieli :-)

      Usuń
  2. Kiedyś używałam kilku ich produktów, teraz od lat jakoś nie sięgam :). Działanie fajne, ale ciekawa jestem jego składu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Markę znam tylko z blogów, mleczko interesujące :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kojarzę tą markę jedynie ze słyszenia ,nie miałam żadnego kosmetyku z Bingospa ☺
    pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  5. Wieki nie miałam produktów tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mazidła do mnie nie przemawiają, ale podobno fajne umilacze kąpieli mają, czego jeszcze niestety nie sprawdziłam :/

    OdpowiedzUsuń
  7. jaa za bingo spa jakś nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jakoś nie jestem do końca przekonana do tej firmy :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie lubię tej marki, ale miałam kiedyś krem do twarzy z noni, z innej firmy i był całkiem fajny:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie pamiętam jiedy ostatnio miałam produkt tej marki

    OdpowiedzUsuń
  11. Dawno temu miałam kilka produktów tej marki, ale jakoś się nie polubiliśmy i nie wróciłam po kolejne

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam o tej marce, ale nie używałam nic od nich. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy wcześniej nie słyszalam o tej marce, ale wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę kiedys spróbować w końcu kosmetyków Bingo Spa :)
    Super recenzja :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoją obecność.
Komentując, zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych.
Nie spamuj. Nie reklamuj. Odwiedzam każdego blogera, który pozostawi po sobie sensowny ślad.

Copyright © 2016 Vademecum Mamy , Blogger