11 marca

KONKURS - Zgarnij zestaw Jungle od Canpol

Witajcie!

Wraz z marką Canpol mamy dla Was wspaniały konkurs, gdzie do zgarnięcia czekają na Was 2 zestawy z serii Jungle. 

Aby wziąć udział w konkursie należy odpowiedzieć na pytanie: 

Z jakim zwierzęciem z dżungli 
(pod względem charakteru, zachowania) 
mógłbyś/mogłabyś porównać swoje dziecko?

          

Konkurs trwa od 11.03 do 31.03
Zgłoszenia należy umieszczać na blogu, w komentarzach pod niniejszym postem konkursowym.
Powodzenia!



Regulamin konkursu:

1. Organizatorem konkursu jest Vademecum Mamy. Sponsorem konkursu jest Canpol Babies.
2. Nagrodą w Konkursie są 2 zestawy Jungle marki Canpol.
3. Przyznana w Konkursie nagroda nie podlega zamianie na inną nagrodę lub na jej równowartość pieniężną.
4. Konkurs trwa od 11.03.2019 roku do 31.03.2019 roku do godz. 23:59.
5. W Konkursie mogą wziąć udział wyłącznie osoby pełnoletnie, zamieszkałe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
6. Udział w Konkursie jest dobrowolny i nieodpłatny.
7. Jeden uczestnik może dokonać jednokrotnego zgłoszenia do Konkursu.
8. Przed przystąpieniem do Konkursu, Uczestnik powinien zapoznać się z treścią niniejszego Regulaminu, zgłoszenie się Uczestnika do udziału w Konkursie oznacza, że Uczestnik  zapoznał się z treścią Regulaminu i akceptuje jego zapisy.
9. W konkursie zostanie wyłonionych dwóch zwycięzców.
10. Przy wyłanianiu Zwycięzcy Konkursu, Organizator oceniać będzie odpowiedzi na pytania konkursowe, biorąc pod uwagę ich poprawność, a także oryginalność i kreatywność.
11. Wyniki zostaną ogłoszone w ciągu 3 dni od daty zakończenia  konkursu i umieszczone zostaną na blogu oraz facebooku.
12. Każdy zwycięzca ma obowiązek zgłosić się do Organizatora w ciągu 3 dni od opublikowania wyników konkursu w celu podania danych adresowych do wysyłki. W innym przypadku zostanie wybrany nowy zwycięzca. Dane należy kierować pod adres lamamma302@gmail.com
13. Nagroda jest wysyłana przez Sponsora konkursu. Wysyłka odbywa się jedynie na terenie kraju na koszt organizatora.
14. Organizator konkursu nie odpowiada za  termin oraz stan nadesłanej nagrody.
15. Uczestnik konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie przez Organizatora oraz Sponsora swoich danych osobowych na potrzeby organizacji konkursu i wysyłki nagrody
16. Dane osobowe będą przetwarzane jedynie w celu rozstrzygnięcia konkursu i dostarczenia nagrody.
17. Konkurs nie jest loterią promocyjną w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt. 9 Ustawy o grach i zakładach wzajemnych z dnia 28.07.1992 r. i nie podlega regułom zawartym w ww. ustawie oraz rozporządzeniach wykonawczych do tej ustawy
18. Organizator ma prawo zmieniać warunki regulaminu przed wcześniejszym poinformowaniem Uczestników o dokonanej zmianie
19.Konkurs nie jest w żaden sposób sponsorowany, popierany ani prowadzony przez serwis Facebook. Serwis Facebook jest w pełni zwolniony z odpowiedzialności.


ZGŁOSZENIE KONKURSOWE

1.0202 Oliwcia

Młodsza córcia to mały słodki kociak taki milusi pieszczoch nastomiast starsza gwiazda to Gepard chytry cwany zwinny i nie przewidywalny :-)

2. Joanna

Moja córcia to typowa małpeczka :D skacze i wspina się gdzie się da, a jak dasz jej banana to się niemożliwie cieszy :D

3. Doti

Mój starszy syn to zdecydowanie zwinny gepard, zawsze pierwszy, wszędzie go pełno.Jesli chodzi o maluszka w brzuszku to póki co jeszcze spokojny ale myślę że starszy brat wprowadzi go w tajniki życia i będzie gepard junior 🐆😄

4. Mrs Małgoś

Moje maleństwo jest wielkości pomarańczki i znajduje się jeszcze w moim brzuszku. Z jednej strony jest nad wyraz spokojne jak leniwiec, z drugiej (według aplikacji) figluje już jak mała małpka w rytm piosenki "Wyginam śmiało ciało" ☺����

5. marta.dejewska123@gmail.com

Tak czasem sobie leżę i patrze na brzuszek i myślę sobie co ja mam w brzuszku za wiercipięty . Tak wiercipięty bo są dwie dziewczynki bliźniaczki . Mój brzuch ma każdego dnia inny kształt , rusza się jak szalony z dwóch stron jakby odbywały się w nim jakieś tygrysie walki . Może moje córeczki walczą o kawałek więcej miejsca w brzuszku . Kto wie , ale na pewno się w nim nie nudzą a ja nie raz nie mogę ukryć łez radości kiedy o tym sobie pomyśle :) Jeszcze troszkę i będę mieć tygryski kociaczki przy sobie <3

6. Justyna Sztuczka

Mam kilka produktów Canpol w domu, mam również córeczkę, ale ciężko byłoby mi ją porównać do jakiegoś zwierzęcia z dżungli :D Na myśl nasuwa mi się jakaś małpka, albo inne ruchliwe zwierzę, bo rzadko kiedy usiedzi spokojnie w miejscu, a jak się przytula to na 2 sekundy i leci dalej patrzeć w okno, wstawać przy meblach czy broić :D

7. Asia Aszia

Mój syn to taki lemur naczelny ssak tzn wszystko chce robić sam wszędzie się wdrapie czyli zupełnie jak lemur tryb życia na drzewie przypomina mi też lemura krola Juliana jest nadpobudliwy ma milion pomysłów często niebezpiecznych i strasznie jest glosny!

8. Aagnieszkaa1

Gdybym moje dziecko do jakiegoś zwierzątka porównać miała, 
to na Tygryska z "Kubusia Puchatka" bym tutaj stawiała.
Jest on skoczny i rozbrykany,
a na dodatek energiczny i rozbiegany.
Ciągle ma coś do powiedzenia,
ciągle zdanie zmienia.
Zaś bliskość innych sprawia,
że uśmiech na jego twarzy się pojawia.
Dobry humor mu dopisuje,
a na łonie natury w swoim żywiole się czuje.
A skoczna zabawa,
to jest dla niego idealna sprawa!

9. todoarmo.pl

Moje dziecko to małpka bo skaczę i biega tak szybko jak ona :)

10. Littlledorrit

No cóż, Czesiek to nic innego jak małpka, która skacze przez cały dzień z kanapy na fotele, z szafki na dywan itd. W między czasie chwyta coś do jedzenia i wraca do zabawy. Pada tylko na sen.

Mojego Synka moge śmiało porównać do małpki. Jest żywiołowy, pełen energii,wszędzie jest go pełno. Kocha skakać na swojej małej trampolinie (brzuchu mamy ��) I myśle że gdyby zamontować mu w Pokoju liany to wiedziałby co z nimi zrobic �� Musze przyznac ze nie można się z nim nudzić, zaskakuje mnie każdego dnia. Ale nadchodzi również moment wyciszenia kiedy siedzimy sobie razem I wtula się we mnie jak taka mała małpeczka

12. Magia91@o2.pl

Mój 14 miesięczny myszorek, to istne złoto, jednak odkąd nauczył się chodzić jego nogi się nie zatrzymują, siedzi tylko jak je. Więc jego bratnie zwierze też takie powinno być. I postawimy tu na KOGUTA. Sporo hałasuje, lubi rządzić, jest wszędzie i wszystko chce mieć pod kontrolą, a do tego jest typem lidera ( na zajęciach dla dzieci jest głową tzw. Gangu Łysego). Ale jest też nauczony do działania w stadzie, więc częścią zestawu podzieliłby się z nienarodzonym kuzynem.

13. Agnieszka MyCoffeTime

Moja starsza córka to prawdziwy lew...a raczej lwica- ma swój sposób na wszystko i broni swoich racji. Młodsza to przyczajony tygrys ukryty smok- podchodzi z dystansem lecz doskonale wie czego chce i jak to osiągnąć;)))

14. Klarka Mrozek

moja wnuczka jest jak mała, zabawna i rozkoszna panda, ładuje się na kolana, przytula, śmieje się, i jest taka śliczna i uśmiechnięta, że wszyscy ją kochają

15. Mama_Gratki

Chciałabym porównać moją córkę do jednego zwierzaka, ale nie potrafię. Ten trudny wybór zależy od kilku czynników, przykładowo: pory dnia, humoru, poczucia głodu, pragnienia, radości, zmęczenia. 
Zacznę od poranka, gdy budzimy się i widzę jak córa kombinuje przekładając rączki i nóżki między szczebelkami łóżeczka, jej wielkie czarne oczy w których widzę mnóstwo ciekawości, zainteresowania i szeroki, ale figlarny uśmiech to przypomina mi małpiątko. Gdy biorę ją na ręce to natychmiast zamienia się w misia koalę mocno łapiąc mnie za szyję. Schodzimy do kuchni, podgrzewam mleko, a córa się bawi. Nagle słyszy „shhhhhh” – to podgrzewacz więc wyciąga wysoko szyję jak żyrafa aby dojrzeć i sprawdzić co się dzieje. Później nie zawsze jest tak kolorowo bo gdy mleczko grzeje się za długo to córa warczy jak lwica i próbuje się wspinać po szafce jak kozica górska. Jednak gdy przychodzi pora snu to naciąga sobie pieluszkę na buźkę i spokojnie zasypia – wtedy przypomina mi misia polarnego bo uwielbia być dobrze przykryta i nie lubi gdy ktoś ją budzi :)

16. Monia M.

Spośród wszytskich zwierząt z dżungli pod względem charakteru i zachowania mój półtoraroczny maluszek zdecydowanie najbardziej przypomina małpkę. Rozrabia i figluje, wspina się wszędzie gdzie tylko się da, a nawet tam gdzie wydaje mi się że się nie da. Na widok jedzenia cieszy się i skacze z radości. Podobnie jak małpka uwielbia banany, ale nie chce jeść ich jak pozostałe dzieci, czyli pokrojone w plasterki, tylko typowo jak małpka, bierze banana do rączki i je lub bawi się zwisającą po bokach skórką.

17. Agata Konopka

Moje Maleństwo 
ma do jednego dzikiego zwierzątka podobieństwo,
Jeszcze jest malutki nóżkami się odpycha,
jeszcze trochę potrwa gdy po domu się rozbryka...
Przypomina mi on dziką świnkę, która po lesie buszuje
Mój maluch też główką ryje i widać, że dobrze się z tym czuje,
Gdy tylko na brzuszku się go położy,
Ilość jego nóżek jakby się mnoży
Siły ma dużo, odpycha się girkami
i mieszkanie poznaje swoimi oględzinami.
Taka mała dzika świnka, która szuka
W każdy kącik jest w stanie zakukać!

18. Anna Storman

Mój synek to najbardziej rozbrykany tygrysek na świecie. Jego niespożyta energia, dynamika i zaraźliwy humor zna chyba każdy mieszkaniec naszego domu. Tam gdzie pojawia się ten mały tygrysek, żywiący się mlekiem nie sposób się z nim nudzić, choć trzeba przyznać, że czasami jego figle bywają uciążliwe. Gramy dla córeczki, która już nie długo będzie z nami :)


Moja córcia to 3 miesięczny leniwiec, śpi i śpi budzi się gdy zglodnieje ;)
Jak się tak dłużej zastanawiam to określenie dżungla świetnie oddaje sytuację mojego domu. Spędzając godziny na zabawach z maluchami można pomylić fikcję z rzeczywistością. Mój syn to bez cienia wątpliwości tygrys. A może raczej Tygrysek! Szybki, zwinny, niebezpieczny. Poluje na coś pysznego! Pędzi jak wiatr. Skacze jak sprężyna! I uwielbia pomarańczowo-czarne stroje. Może trochę bardziej przypomina mieszkańca Stumilowego Lasu niż dżungli. Jednak coś z tygrysa na pewno w nim jest!

21. Maniek M

Moja córeczka to stu procentowy lew. Chodzi na rączka i naśladuje lwa. Lubi rządzić choć dopiero będzie miała roczek w kwietniu. Po prostu wszystko musi być tak jak ona chce. Lew jest królem zwierząt, a ona jest królową naszego domu. :)

22. Aluchade

Moja pół roczna córcia według mnie, to małpka. Uwielbia wygłupy, brykanie, śmiech i zabawy. Jest żywiołowym dzieckiem fika, dokazuje. A gdy tylko jest zmęczona albo czuje taką potrzebę wczepia sie we mnie i wtedy jesteśmy dwie tulące się małpki. Taka jest moja najdroższa Lena

23. Mama czyta i testuje

Mój synek jest mądry, szlachetny i zwinny zwłaszcza jeżeli chodzi o drobne prace manualne. W dodataku jest nieprzewidywalny i kocha dobrą zabawę zupełnie tak jak małpki, dlatego do tych mądrych i czułych zwierząt porównałabym mojego kochanego Michałka.

24. Mama_twins

Mój brzuszek przypomina mi istną dżungle ostatnio w dodatku dziką :). Jako przyszła mama dwóch słodkich bliźniaczek (27 tydzień ciąży) czuję, że w moich brzuszku odbywają się jakieś walki tygrysów . Z jednej strony łup-kopniak, z drugiej łup , a ja myślę co tam się dzieję.Brzuch się rusza jak szalony! Dlatego moje córeczki to małe tygryski-kociaki i to porównanie jest najbardziej trafne . Małe tygryski uwielbiają się bawić, drapać i ruszać łapami (tak jak moje córeczki kopać *,*) :D Dlatego ja tygrysia mama proszę o ładną nagrodę by moje małe tygryski były zadowolone :)

25. Magda Rz.

Moje najukochańsze szczęście jest bardzo mądrą i wesołą dziewczynką.W dżungli rankami byłaby pełnym energii, szybkim, zwinnym i nieprzewidywalnym gepardem.W chwilach zmęczenia zasypia szybko i śpi długo jak niedźwiadek.Usmiechem swoim rozkocha wszystkich wokół i przytula się jak mis koala. Bedąc na rączkach wyciąga szyje jak żyrafa, a ciemieniuszka na jej główce przypomina cetki tego zwierzątka. Nie uleży w jednym miejscu, jest bardzo ciekawa otaczającego ją swiata, przewraca sięz boczku na brzuszek i odwrotnie i wtedy kojarzy mi siez małpką :)

26. Patrycja Iwanicka

Historie pewną opowiedzieć bym chciała.
Ta sytuacja w moim domu miejsce miała.....
Jest taki dom, w którym ryk tygrysicy słychać od samego rana. To ja-mama.
Ledwie oczy otworzyłam a tu tygrysa walczącego zobaczyłam. 
A z kim mój synek tak wojuje?
Ooo on picia poszukuje.
Niczym wielbłąd jest spragniony.
Poszukiwaniem wody bardzo strudzony.
Więc biega, skacze, wykrzykuje.
Odgłosy tygrysa naśladuje.
Ja tygrysica do wodopoju go doprowadziłam.
Przyznam....jeszcze się nie zmęczyłem.
Aż tu przed oczami mymi ona stanęła!!!
Już mnie uszczypnęła i pazurem swym drapnęła!!!
W jednym podskoku na mnie wyskoczyła.
Kiedy ona się tak skakać nauczyła??
Córka tygrysiczka rykiem mnie nawołuje.
Ona mamusinego mleczka potrzebuje.
Więc karmie ssaka mego małego.
Lecz nieeee, mam dosyć tego!
Gryzie,.aż ja do sufitu podskoczyłam.
Bardzo się przeraziłam.
Do salonu naszego zajrzałam.
I nie, tego się nie spodziewałam!
Zabawki wszystkie ze skrzyń wyrzucone.
Lecz dlaczego też one??..
Bo wczoraj w szafie ciuchy poukładałam.
Tak pięknie kolorami je posegregowałam.
Teraz smutne na podłodze wylądowały.
Kolory bardzo się wymieszały.
Synek czas mi zorganizował.
Paru minut na to potrzebował.
Hmmm tylko gdzie tygrysiczka malutka?
Nie, nie tylko nie to bo ona była samiutka.
Super ryż i mąka na podłodze wylądowały.
Wiadomo same się nie będą zbierały.
W czasie sprzątania moje dwa tygrysy kilka walk miały.
Hierarchie sobie ustalały.
Jak na tygrysy przystało-na ręku syna mego kilka zębów się poodbijało.
Bo córka ugryźć go musiała.
Ząbki swoje testowała.
Na chwile na krześle spoczęłam.
Ani sekundy nie odpoczęłam.
Tygrys syn skacze, bryka, harcuje.
I ups wazon na podłodze ląduje.
Szybko za sprzątanie się wzięłam. 
W tej samej chwili spalonym obiadem się przejęłam.
Kurczak z piekarnika niczym antylopa zdążył uciec przede mną.
Skórki nie miał mieć czarnej, lecz smaczną i promienną.
Sąsiadka do drzwi zapukała.
I ooo proszę dżunglę moją ujrzała.
Syn przemienił się w tygrysa wściekłego.
Takiego bardzo głodnego.
Skacze, krzyczy, zęby pokazuje.
A sąsiadka niczym spłoszona gazela się wycofuje.
No tak każdy swoje miejsce w stadzie zna.
Wiem o tym ja.
Mieszkanie hmmm życie moje/nasze dżunglę przypomina.
Szalona, czasem przerażająca a z pewnością piękna jest każda chwila.
Przez dzień cały dzieci moje jak tygrysy się zachowują.
One nowych przygód poszukują.
Pozorne to stwierdzenie, że lwy królują!
Tygrysy na ten przywilej zasługują.
Silniejsze i sprawniejsze są zdecydowanie.
Ważne jest dla nich wzajemne pomaganie!
Moje dwa tygrysy zasnąć zdążyły.
O nowych przygodach będą śniły.
Patrze na nie-kołdrą otulone.
Bardzo urocze są one.
Czy wiecie kogo mi przypominają??
Jak najpiękniejsze motyle teraz wyglądają.
Dzika dżungla setki ich gatunków w sobie skrywa.
Ten kto potrafi to piękno ich odkrywa.

27. Justyna Perkowska

Helenka - moje "Małe ZOO" w brzuszku MAMY! Kiedy zjem czekoladę wieczorową porą jest niczym słonik przepychający się się w stadzie! Gdy za długo potańczę z mopem, ona jest niczym lwica, która krzyczy "Mamo, zwolnij troszkę". A kiedy Tata położy rękę na Mamy brzuszku - to zasypia jak Miś Koala na drzewie! Takie Moje Małe Mini ZOO!

28. Aga Kamil

Oczywiście z królem zwierząt Lwem. Oskar jest małym rządzicielem, wszystko musi być tak jak on sobie wymyśli. Król jak nic.

29. Kasia Wierzba

Mój dom to dżungla,ja jestem lwica,
a moja córeczka to mała tygrysica!
Wszędzie jej pełno,zwinna i szybka,
oślizgła w złapaniu niczym mokra rybka ;)
Jak jest głodna to ryczy wniebogłosy,
liże swoje ciało i głaszcze swe włosy :)
Jak coś chce jest potulna i milutka,
a znienacka mocno chwyci mego sutka,
trzyma nie chce puścić niczym krwisty kawał mięsa,
mruczy przeżuwając mleczko jak kawał mięsa :)
Ha ha już wyobraźnie mnie nieźle ponosi,
ale zadanie,az się o humorystyczne podejście prosi :)

30. Unknown 31 marca 2019 22:44

Moją małą kruszynę porównała bym do małego tygryska. Lubi się kulach po podłodze z plecków na brzuszek oraz z brzuszka na plecki. Jej małe pazurki są delikatne a za razem drapieżne, gdyż potrafią ostro drapać. 
Starszy syn najpierw był leniwcem, nic mu się nie chciało. Nastepnie przemienił się w lamę, tylko zamiast płuc strasznie się ślinił. Trzeba było go kilka razy dziennie przebierać z mokrych bluzeczek. Teraz podobne jest do małpeczki, która wszędzie wejdzie. Nie ma dla niego żadnego problemy aby wchodzić na segmenty w domu.

118 komentarzy:

  1. Młodsza córcia to mały słodki kociak taki milusi pieszczoch nastomiast starsza gwiazda to Gepard chytry cwany zwinny i nie przewidywalny :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę wszystkim powodzenia w konkursie. Ja, na szczęście, nie potrzebuję takich przyborów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne grafiki na tych produktach. Zdecydowanie warto brać udział w konkursie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mam dziecka, więc powodzenia wszystkim!;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Firme znam i kojarzę, warto miec w domu cos dla dziecka z Canpol

    OdpowiedzUsuń
  6. Canpol ma świetne produkty 😀 u nas też konkurs z Canpol, zapraszam 😀

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja córcia to typowa małpeczka :D skacze i wspina się gdzie się da, a jak dasz jej banana to się niemożliwie cieszy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój starszy syn to zdecydowanie zwinny gepard, zawsze pierwszy, wszędzie go pełno.Jesli chodzi o maluszka w brzuszku to póki co jeszcze spokojny ale myślę że starszy brat wprowadzi go w tajniki życia i będzie gepard junior 🐆😄

    OdpowiedzUsuń
  9. Canpol jest z nami od kiedy starszy synek przyszedł na świat czyli od blisko 4 lat. Teraz, kiedy jest z nami drugi synek również używamy gadżetów Canpola. A teraz mamy to szczęście, że udało nam się dostać do grupy testującej 😉 A więc czekamy 😁

    OdpowiedzUsuń
  10. Życzę wszystkim powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje maleństwo jest wielkości pomarańczki i znajduje się jeszcze w moim brzuszku. Z jednej strony jest nad wyraz spokojne jak leniwiec, z drugiej (według aplikacji) figluje już jak mała małpka w rytm piosenki "Wyginam śmiało ciało" ☺����

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak czasem sobie leżę i patrze na brzuszek i myślę sobie co ja mam w brzuszku za wiercipięty . Tak wiercipięty bo są dwie dziewczynki bliźniaczki . Mój brzuch ma każdego dnia inny kształt , rusza się jak szalony z dwóch stron jakby odbywały się w nim jakieś tygrysie walki . Może moje córeczki walczą o kawałek więcej miejsca w brzuszku . Kto wie , ale na pewno się w nim nie nudzą a ja nie raz nie mogę ukryć łez radości kiedy o tym sobie pomyśle :) Jeszcze troszkę i będę mieć tygryski kociaczki przy sobie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem czemu dodało bez nazwy, myślałam , że mój wpis nie przeszedł i dodałam dziś nowy też o tygryskach :) mój meil to : marta.dejewska123@gmail.com :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Dlatego tamtego komentarza można nie dodawać , bo tylko jedno zgłoszenie może być :)

      Usuń
  13. Powodzenia wszystkim życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny konkurs z superową nagrodą. Myślę, że przyszłe mamusie będą zachwycone.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam kilka produktów Canpol w domu, mam również córeczkę, ale ciężko byłoby mi ją porównać do jakiegoś zwierzęcia z dżungli :D Na myśl nasuwa mi się jakaś małpka, albo inne ruchliwe zwierzę, bo rzadko kiedy usiedzi spokojnie w miejscu, a jak się przytula to na 2 sekundy i leci dalej patrzeć w okno, wstawać przy meblach czy broić :D

    Z e-BOOKIEM POD RĘKĘ

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój syn to taki lemur naczelny ssak tzn wszystko chce robić sam wszędzie się wdrapie czyli zupełnie jak lemur tryb życia na drzewie przypomina mi też lemura krola Juliana jest nadpobudliwy ma milion pomysłów często niebezpiecznych i strasznie jest glosny!

    OdpowiedzUsuń
  17. Gdybym moje dziecko do jakiegoś zwierzątka porównać miała,
    to na Tygryska z "Kubusia Puchatka" bym tutaj stawiała.
    Jest on skoczny i rozbrykany,
    a na dodatek energiczny i rozbiegany.
    Ciągle ma coś do powiedzenia,
    ciągle zdanie zmienia.
    Zaś bliskość innych sprawia,
    że uśmiech na jego twarzy się pojawia.
    Dobry humor mu dopisuje,
    a na łonie natury w swoim żywiole się czuje.
    A skoczna zabawa,
    to jest dla niego idealna sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  18. A my właśnie dziś dostaliśmy zestaw do testowania 😁 Życzę jednak powodzenia! I niech wygranej osobie zestawy dobrze służą 😉

    OdpowiedzUsuń
  19. Życzę powodzenia biorącym udział w konkursie:) Mi akurat taki zestaw nie jest w tej chwili potrzebny.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawy konkurs, ale nie biore udzialu bo nagroda mi sie nie przyda. Ale jeżeli mam wskazać zwierzę, to była by zdecydowanie to małpa. Bo skacze po wszystkim 😁

    OdpowiedzUsuń
  21. Niestety nie mam dzieci, ale powodzenia dla wszystkich! Nagrody na prawdę super! :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Moje dziecko to małpka bo skaczę i biega tak szybko jak ona :)

    OdpowiedzUsuń
  23. No cóż, Czesiek to nic innego jak małpka, która skacze przez cały dzień z kanapy na fotele, z szafki na dywan itd. W między czasie chwyta coś do jedzenia i wraca do zabawy. Pada tylko na sen.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mojego Synka moge śmiało porównać do małpki. Jest żywiołowy, pełen energii,wszędzie jest go pełno. Kocha skakać na swojej małej trampolinie (brzuchu mamy ��) I myśle że gdyby zamontować mu w Pokoju liany to wiedziałby co z nimi zrobic �� Musze przyznac ze nie można się z nim nudzić, zaskakuje mnie każdego dnia. Ale nadchodzi również moment wyciszenia kiedy siedzimy sobie razem I wtula się we mnie jak taka mała małpeczka ❤️

    OdpowiedzUsuń
  25. Mój 14 miesięczny myszorek, to istne złoto, jednak odkąd nauczył się chodzić jego nogi się nie zatrzymują, siedzi tylko jak je. Więc jego bratnie zwierze też takie powinno być. I postawimy tu na KOGUTA. Sporo hałasuje, lubi rządzić, jest wszędzie i wszystko chce mieć pod kontrolą, a do tego jest typem lidera ( na zajęciach dla dzieci jest głową tzw. Gangu Łysego). Ale jest też nauczony do działania w stadzie, więc częścią zestawu podzieliłby się z nienarodzonym kuzynem.

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetna nagroda, życzę wszystkim powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Moja starsza córka to prawdziwy lew...a raczej lwica- ma swój sposób na wszystko i broni swoich racji. Młodsza to przyczajony tygrys ukryty smok- podchodzi z dystansem lecz doskonale wie czego chce i jak to osiągnąć;)))
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja nie biorę udziału, ale wszystkim życzę powodzenia. ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. moja wnuczka jest jak mała, zabawna i rozkoszna panda, ładuje się na kolana, przytula, śmieje się, i jest taka śliczna i uśmiechnięta, że wszyscy ją kochają

    OdpowiedzUsuń
  30. Chciałabym porównać moją córkę do jednego zwierzaka, ale nie potrafię. Ten trudny wybór zależy od kilku czynników, przykładowo: pory dnia, humoru, poczucia głodu, pragnienia, radości, zmęczenia.
    Zacznę od poranka, gdy budzimy się i widzę jak córa kombinuje przekładając rączki i nóżki między szczebelkami łóżeczka, jej wielkie czarne oczy w których widzę mnóstwo ciekawości, zainteresowania i szeroki, ale figlarny uśmiech to przypomina mi małpiątko. Gdy biorę ją na ręce to natychmiast zamienia się w misia koalę mocno łapiąc mnie za szyję. Schodzimy do kuchni, podgrzewam mleko, a córa się bawi. Nagle słyszy „shhhhhh” – to podgrzewacz więc wyciąga wysoko szyję jak żyrafa aby dojrzeć i sprawdzić co się dzieje. Później nie zawsze jest tak kolorowo bo gdy mleczko grzeje się za długo to córa warczy jak lwica i próbuje się wspinać po szafce jak kozica górska. Jednak gdy przychodzi pora snu to naciąga sobie pieluszkę na buźkę i spokojnie zasypia – wtedy przypomina mi misia polarnego bo uwielbia być dobrze przykryta i nie lubi gdy ktoś ją budzi :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetny konkurs, niestety nie mam jeszcze dziecka, dlatego życzę powodzenia wszystkim uczestniczką :)

    OdpowiedzUsuń
  32. O jakie świetne pytanie konkursowe!
    Mi jeszcze trochę daleko do dzieci (zapewne kilka lat), ale życzę wszystkim powodzenia oraz dużej kreatywności :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wszystkim życze wygranej.Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  34. Spośród wszytskich zwierząt z dżungli pod względem charakteru i zachowania mój półtoraroczny maluszek zdecydowanie najbardziej przypomina małpkę. Rozrabia i figluje, wspina się wszędzie gdzie tylko się da, a nawet tam gdzie wydaje mi się że się nie da. Na widok jedzenia cieszy się i skacze z radości. Podobnie jak małpka uwielbia banany, ale nie chce jeść ich jak pozostałe dzieci, czyli pokrojone w plasterki, tylko typowo jak małpka, bierze banana do rączki i je lub bawi się zwisającą po bokach skórką.

    OdpowiedzUsuń
  35. Mój mąż śmieje się z tego jak biegam :) I nauczył naszego 2,5 letniego synka mówić, że mama biega jak gazela :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Ciekawy konkurs,powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Moje Maleństwo
    ma do jednego dzikiego zwierzątka podobieństwo,
    Jeszcze jest malutki nóżkami się odpycha,
    jeszcze trochę potrwa gdy po domu się rozbryka...
    Przypomina mi on dziką świnkę, która po lesie buszuje
    Mój maluch też główką ryje i widać, że dobrze się z tym czuje,
    Gdy tylko na brzuszku się go położy,
    Ilość jego nóżek jakby się mnoży
    Siły ma dużo, odpycha się girkami
    i mieszkanie poznaje swoimi oględzinami.
    Taka mała dzika świnka, która szuka
    W każdy kącik jest w stanie zakukać!

    agata.17ko@wp.pl

    na fb: Agata Konopka

    OdpowiedzUsuń
  38. Mój synek to najbardziej rozbrykany tygrysek na świecie. Jego niespożyta energia, dynamika i zaraźliwy humor zna chyba każdy mieszkaniec naszego domu. Tam gdzie pojawia się ten mały tygrysek, żywiący się mlekiem nie sposób się z nim nudzić, choć trzeba przyznać, że czasami jego figle bywają uciążliwe. Gramy dla córeczki, która już nie długo będzie z nami :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Moja córcia to 3 miesięczny leniwiec, śpi i śpi budzi się gdy zglodnieje ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Mamy z synkiem ten zestaw, dlatego innym życzymy powodzenia. Warto zagrać, bo buteleczki są naprawdę solidne s zabawka urocza. Mój Nikoś z nim śpi 😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lemurem jest faktycznie przecudny! Sama chętnie bym go przygarnęła :-)

      Usuń
  41. Jak się tak dłużej zastanawiam to określenie dżungla świetnie oddaje sytuację mojego domu. Spędzając godziny na zabawach z maluchami można pomylić fikcję z rzeczywistością. Mój syn to bez cienia wątpliwości tygrys. A może raczej Tygrysek! Szybki, zwinny, niebezpieczny. Poluje na coś pysznego! Pędzi jak wiatr. Skacze jak sprężyna! I uwielbia pomarańczowo-czarne stroje. Może trochę bardziej przypomina mieszkańca Stumilowego Lasu niż dżungli. Jednak coś z tygrysa na pewno w nim jest!

    OdpowiedzUsuń
  42. Moja córeczka to stu procentowy lew. Chodzi na rączka i naśladuje lwa. Lubi rządzić choć dopiero będzie miała roczek w kwietniu. Po prostu wszystko musi być tak jak ona chce. Lew jest królem zwierząt, a ona jest królową naszego domu. :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Moja pół roczna córcia według mnie, to małpka. Uwielbia wygłupy, brykanie, śmiech i zabawy. Jest żywiołowym dzieckiem fika, dokazuje. A gdy tylko jest zmęczona albo czuje taką potrzebę wczepia sie we mnie i wtedy jesteśmy dwie tulące się małpki. Taka jest moja najdroższa Lena

    OdpowiedzUsuń
  44. Wczoraj na blogu pojawił się wpis z testem tego zestawu. Zapraszam :)

    Mam nadzieję, że zwycięzca będzie zadowolony z nagrody!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam! Super, że się u Was tak sprawdził :-) a Lemur widać niezastąpiony :-)

      Usuń
  45. Mój synek jest mądry, szlachetny i zwinny zwłaszcza jeżeli chodzi o drobne prace manualne. W dodataku jest nieprzewidywalny i kocha dobrą zabawę zupełnie tak jak małpki, dlatego do tych mądrych i czułych zwierząt porównałabym mojego kochanego Michałka.

    OdpowiedzUsuń
  46. Mój brzuszek przypomina mi istną dżungle ostatnio w dodatku dziką :). Jako przyszła mama dwóch słodkich bliźniaczek (27 tydzień ciąży) czuję, że w moich brzuszku odbywają się jakieś walki tygrysów . Z jednej strony łup-kopniak, z drugiej łup , a ja myślę co tam się dzieję.Brzuch się rusza jak szalony! Dlatego moje córeczki to małe tygryski-kociaki i to porównanie jest najbardziej trafne . Małe tygryski uwielbiają się bawić, drapać i ruszać łapami (tak jak moje córeczki kopać *,*) :D Dlatego ja tygrysia mama proszę o ładną nagrodę by moje małe tygryski były zadowolone :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Moje najukochańsze szczęście jest bardzo mądrą i wesołą dziewczynką.W dżungli rankami byłaby pełnym energii, szybkim, zwinnym i nieprzewidywalnym gepardem.W chwilach zmęczenia zasypia szybko i śpi długo jak niedźwiadek.Usmiechem swoim rozkocha wszystkich wokół i przytula się jak mis koala. Bedąc na rączkach wyciąga szyje jak żyrafa, a ciemieniuszka na jej główce przypomina cetki tego zwierzątka. Nie uleży w jednym miejscu, jest bardzo ciekawa otaczającego ją swiata, przewraca sięz boczku na brzuszek i odwrotnie i wtedy kojarzy mi siez małpką :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Historie pewną opowiedzieć bym chciała.
    Ta sytuacja w moim domu miejsce miała.....
    Jest taki dom, w którym ryk tygrysicy słychać od samego rana. To ja-mama.
    Ledwie oczy otworzyłam a tu tygrysa walczącego zobaczyłam.
    A z kim mój synek tak wojuje?
    Ooo on picia poszukuje.
    Niczym wielbłąd jest spragniony.
    Poszukiwaniem wody bardzo strudzony.
    Więc biega, skacze, wykrzykuje.
    Odgłosy tygrysa naśladuje.
    Ja tygrysica do wodopoju go doprowadziłam.
    Przyznam....jeszcze się nie zmęczyłem.
    Aż tu przed oczami mymi ona stanęła!!!
    Już mnie uszczypnęła i pazurem swym drapnęła!!!
    W jednym podskoku na mnie wyskoczyła.
    Kiedy ona się tak skakać nauczyła??
    Córka tygrysiczka rykiem mnie nawołuje.
    Ona mamusinego mleczka potrzebuje.
    Więc karmie ssaka mego małego.
    Lecz nieeee, mam dosyć tego!
    Gryzie,.aż ja do sufitu podskoczyłam.
    Bardzo się przeraziłam.
    Do salonu naszego zajrzałam.
    I nie, tego się nie spodziewałam!
    Zabawki wszystkie ze skrzyń wyrzucone.
    Lecz dlaczego też one??..
    Bo wczoraj w szafie ciuchy poukładałam.
    Tak pięknie kolorami je posegregowałam.
    Teraz smutne na podłodze wylądowały.
    Kolory bardzo się wymieszały.
    Synek czas mi zorganizował.
    Paru minut na to potrzebował.
    Hmmm tylko gdzie tygrysiczka malutka?
    Nie, nie tylko nie to bo ona była samiutka.
    Super ryż i mąka na podłodze wylądowały.
    Wiadomo same się nie będą zbierały.
    W czasie sprzątania moje dwa tygrysy kilka walk miały.
    Hierarchie sobie ustalały.
    Jak na tygrysy przystało-na ręku syna mego kilka zębów się poodbijało.
    Bo córka ugryźć go musiała.
    Ząbki swoje testowała.
    Na chwile na krześle spoczęłam.
    Ani sekundy nie odpoczęłam.
    Tygrys syn skacze, bryka, harcuje.
    I ups wazon na podłodze ląduje.
    Szybko za sprzątanie się wzięłam.
    W tej samej chwili spalonym obiadem się przejęłam.
    Kurczak z piekarnika niczym antylopa zdążył uciec przede mną.
    Skórki nie miał mieć czarnej, lecz smaczną i promienną.
    Sąsiadka do drzwi zapukała.
    I ooo proszę dżunglę moją ujrzała.
    Syn przemienił się w tygrysa wściekłego.
    Takiego bardzo głodnego.
    Skacze, krzyczy, zęby pokazuje.
    A sąsiadka niczym spłoszona gazela się wycofuje.
    No tak każdy swoje miejsce w stadzie zna.
    Wiem o tym ja.
    Mieszkanie hmmm życie moje/nasze dżunglę przypomina.
    Szalona, czasem przerażająca a z pewnością piękna jest każda chwila.
    Przez dzień cały dzieci moje jak tygrysy się zachowują.
    One nowych przygód poszukują.
    Pozorne to stwierdzenie, że lwy królują!
    Tygrysy na ten przywilej zasługują.
    Silniejsze i sprawniejsze są zdecydowanie.
    Ważne jest dla nich wzajemne pomaganie!
    Moje dwa tygrysy zasnąć zdążyły.
    O nowych przygodach będą śniły.
    Patrze na nie-kołdrą otulone.
    Bardzo urocze są one.
    Czy wiecie kogo mi przypominają??
    Jak najpiękniejsze motyle teraz wyglądają.
    Dzika dżungla setki ich gatunków w sobie skrywa.
    Ten kto potrafi to piękno ich odkrywa.

    OdpowiedzUsuń
  49. Helenka - moje "Małe ZOO" w brzuszku MAMY! Kiedy zjem czekoladę wieczorową porą jest niczym słonik przepychający się się w stadzie! Gdy za długo potańczę z mopem, ona jest niczym lwica, która krzyczy "Mamo, zwolnij troszkę". A kiedy Tata położy rękę na Mamy brzuszku - to zasypia jak Miś Koala na drzewie! Takie Moje Małe Mini ZOO!

    OdpowiedzUsuń
  50. Oczywiście z królem zwierząt Lwem. Oskar jest małym rządzicielem, wszystko musi być tak jak on sobie wymyśli. Król jak nic

    OdpowiedzUsuń
  51. Mój dom to dżungla,ja jestem lwica,
    a moja córeczka to mała tygrysica!
    Wszędzie jej pełno,zwinna i szybka,
    oślizgła w złapaniu niczym mokra rybka ;)
    Jak jest głodna to ryczy wniebogłosy,
    liże swoje ciało i głaszcze swe włosy :)
    Jak coś chce jest potulna i milutka,
    a znienacka mocno chwyci mego sutka,
    trzyma nie chce puścić niczym krwisty kawał mięsa,
    mruczy przeżuwając mleczko jak kawał mięsa :)
    Ha ha już wyobraźnie mnie nieźle ponosi,
    ale zadanie,az się o humorystyczne podejście prosi :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Moją małą kruszynę porównała bym do małego tygryska. Lubi się kulach po podłodze z plecków na brzuszek oraz z brzuszka na plecki. Jej małe pazurki są delikatne a za razem drapieżne, gdyż potrafią ostro drapać.
    Starszy syn najpierw był leniwcem, nic mu się nie chciało. Nastepnie przemienił się w lamę, tylko zamiast płuc strasznie się ślinił. Trzeba było go kilka razy dziennie przebierać z mokrych bluzeczek. Teraz podobne jest do małpeczki, która wszędzie wejdzie. Nie ma dla niego żadnego problemy aby wchodzić na segmenty w domu.

    OdpowiedzUsuń
  53. Kiedy wyniki ? :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie mogę zobaczyć wyniki?

      Usuń
    2. Na blogu lub FB

      Zapraszam do wpisu:
      https://www.vademecummamy.pl/2019/04/wyniki-konkursu-z-zestawem-jungle.html?m=1

      Usuń

Dziękuję za Twoją obecność.
Komentując, zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych.
Nie spamuj. Nie reklamuj. Odwiedzam każdego blogera, który pozostawi po sobie sensowny ślad.

Copyright © 2016 Vademecum Mamy , Blogger