25 lutego

Wizyta u noworodka - TOP 10 najważniejszych zasad!

Witajcie! 
Dziś kolejny wpis z cyklu "TOP". Tym razem temat całkiem na serio. Zapraszam!

Jeszcze będąc w ciąży, miałam ambitny plan pt. "pierwszych gości, po narodzinach, przyjmiemy po skończeniu przez dziecko miesiąca". Niestety, wielu członków rodziny nie wytrzymało i dało upust swej ciekawości sporo wcześniej. Przymknęłam na to oko, choć nie ukrywałam, że nieco zirytowały mnie niestosowne zachowania kilku osób. Było, minęło. I nie ma co do tego wracać. 

(źródło: google.com)
Niestety, to samo życie.  Po narodzinach dziecka niemal wszyscy bliscy chcą jak najszybciej poznać malucha i zobaczyć go na własne oczy. Moim zdaniem z odwiedzinami warto się wstrzymać i pozwolić zarówno dziecku jak i rodzicom na "ogarnięcie" nowej rzeczywistości. Jeśli już zdecydujemy się na odwiedziny to musimy jednak pamiętać o kilku ważnych zasadach. 

1. Poczekaj na zaproszenie
Pierwsze dni po porodzie to przede wszystkim zaznajomienie się z nową sytuacją. Dodatkowo to czas rekonwalescencji świeżo upieczonej mamy. Niestety. Nie było dla mnie przyjemne to kiedy po niespełna 2 tygodniach od porodu, nie mogąc jeszcze normalnie siedzieć, musiałam przyjmować gości mając pod tyłkiem gumowe koło pływackie w kolorowe myszki. 
Ciekawość i chęć zobaczenia noworodka jest zupełnie zrozumiała, każdy gość powinien jednak poczekać na zaproszenie. Wtedy nie będzie obawy, że możemy być niemile widziani. 

Ważne jest też to, aby dostosować się do prośby rodziców dotyczącej godziny odwiedzin. Nie można zaskakiwać swoją wizytą. Dziecko oraz rodzice uczą się siebie wzajemnie, próbują ustalić rytm dnia, w domu początkowo może panować chaos i nieporządek, ponieważ kobieta po porodzie nie ma możliwości posprzątania domu na błysk. Wizyta w nieodpowiednim momencie stanie się po prostu krępująca. 
2. Umyj ręce!
To konieczne! Jeśli mam być szczera to 85 % naszych gości nie miało tego zupełnie w planach. Dopiero po grzecznej prośbie goście udawali się do łazienki. Jedni z lekkim zawstydzeniem, że sami na to nie wpadli, inni z lekką irytacją i niezrozumieniem. 

Zaraz po wejściu do domu, w którym przebywa noworodek goście powinny udać się do łazienki w celu umycia rąk. To szczególnie ważne jeśli chce się dotknąć dziecko. 

3. Bądź zdrów!
Kategorycznie zabronione jest odwiedzanie noworodka podczas, gdy czujemy się chorzy. Nawet niewielki katar u człowieka dorosłego, może okazać się niezwykle niebezpiecznych dla takiego maleństwa. Noworodek ma niewykształcony układ odpornościowy i nie trzeba wiele, aby złapał jakaś przeraźliwa infekcją.

4. Dzieci zostaw w domu

Nie od dziś wiadomo, że żłobki, przedszkola  i szkoły są uwielbiane przez wszelkiego rodzaju drobnoustroje chorobotwórcze. Dlatego też jeśli nie musimy tego robić, to nie zabierajmy ze sobą starszych dzieci, ponieważ maluch w wieku przedszkolnym może być nosicielem takich chorób jak ospa czy szkarlatyna.
5. Nie całuj
Niektórzy goście są zbyt wylewni. Od razu próbują brać noworodka na ręce, przytulać i całować. To zrozumiałe. Sama miałam ochotę schrupać swoją Córeczkę, jednak tego nie zrobiłam i nie chciałabym aby ktokolwiek inny tego próbował. Ludzie są nosicielami przeróżnych bakterii i wirusów co dla noworodka może okazać się szczególnie niebezpieczne. 
6. Kontroluj czas
Wielogodzinne przesiadywanie u świeżo upieczonych rodziców będzie  nie na miejscu. Pierwsza wizyta powinna trwać około godzinę. Zbyt długie zajmowanie czasu młodych rodziców jest nietaktem. Taka wizyta stanie się dla gospodarzy męcząca. 
7. Zaoferuj pomoc
Miło jest kiedy goście po swojej wizycie np. posprzątają ze stołu. To bardzo znaczący dla rodziców gest. 

8. Wyrzuć złote rady 

Nim przekroczysz próg domu "nowej rodziny" nie zapomnij zostawić przed wejściem wszystkich swoich złotych rad. Zachowaj dla siebie uwagi związane z opieką nad noworodkiem. Dla rodziców to nowa sytuacja, uczą się swojej nowej roli i nie muszą od razu wszystkiego wiedzieć. Warto pamiętać, że rodzice mogą mieć odmienne poglądy na pewne kwestie. Dalsza ciotka mojego Męża próbowała wmówić mi, że dziecko od poczatku musi dorastać w głośnym domu, że nie można przy noworodku chodzić na paluszkach, że muszę puścić telewizor albo radio. Niestety. Mam zupełnie inny pogląd. Chyba nawet całkiem słuszny, bowiem patrząc na jej wnuczkę "rosnącą przy telewizorze" jestem przerażona. Ja swojemu noworodkowi chciałam zapewnić ciszę i spokój i tak też zrobiłam. Uwagę życzliwej cioci widzianej po raz pierwszy na oczy, dosadnie spuentowałam. Więcej uwag nie usłyszałam.

9. Cichosza
Hałas i zamieszanie mogą przestraszyć dziecko. Goście w czasie pierwszej wizyty powinni zachowywać się w miarę cicho. Możemy rozmawiać normalnym głosem, ale w żadnym wypadku nie powinno się glogło krzyczeć czy dziko śmiać. Mile widziane jest także wyciszenie wariujących dzwonków w telefonie. Podczas pierwszego spotkania z maluchem warto zachować spokój, nie można być zbyt wylewnym. Tu po raz kolejny ciotkę Męża (tym razem mowa o innej ciotce) poniosła fantazja :-) 
Przybliżyła swą wielką głowę do Małej i szarpiąc ja za nóżkę zaczęła wykrzykiwać "ale masz grubiutkie nóżki!". Chyba nie muszę Wam mówić jaka była reakcja naszej Córy na to zachowanie. Przez całą wizytę  cudownej cioci, musiałam ją uspokajać :-)

10. Podaruj upominek

To miły gest w stronę nowonarodzonego człowieka i jego rodziców. Chodzi oczywiście o jakiś drobny upominek. Grzechotka, gryzak, ubranko czy kocyk będą niezwykle praktyczne. Fajną alternatywą jest także podarowanie np. pieluszek jednorazowych. Przy planowaniu upominku można powiązać przyjemne z pożytecznym.

Pierwsza wizyta u noworodka to poważna sprawa. Myślę, że każdy z gości ma na uwadze troskę o dobro dziecka więc przestrzeganie tych zasad jest bezwzględne. A dla świeżo upieczonych rodziców każdy taktowny gość będzie zawsze mile widziany.

A Wy jak wspominacie pierwsze wizyty gości u swoich maluchów? Zgadzacie się ze słusznością powyższych zasad?
Czekam na Wasze opinie i historie.

122 komentarze:

  1. Jeśli komuś z mojego otoczenia urodzi się dziecko, dostosuję się do tych zasad. Szanuję czas każdej mamy i podziwiam każdą osobę, któa jest mamą. Niestety ja swoich dzieci nie mam, ale też będę miała na uwadze te porady. Każda mama je doceni. Porady są bardzo słuszne

    OdpowiedzUsuń
  2. Przydatne rady, o których dużo osób zapomina :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciocie dobre rady zawsze irytują :P.

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka wizyta dopiero przede mną :) Ale punkty bardzo trafione. Szkoda, że wiele osób nie rozumie i nie czeka na zaproszenie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Naprawdę dobrze napisane! U mnie na szczęście obyło się bez wpadek. Może dlatego że nasze noworodki mało kto odwiedzał:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mădre rady. Ze swojego doświadczenia wiem, że pieluszki zawsze się przydadză, więc nie silę siėna pomysłowowść, tylko przynoszę pieluchy (no chyba, że wiem, iż rodzina jest mocno eko, to trzeba wziąć tetrę albo inne wielocudo)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne porady i brawo za ten wpis. Niestety większość ma je gdzieś, a później to matka buja się z problemem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ważne rady zawarlas we wpisie. Każdy kto wybiera się do noworodka powinien sobie wziąć to do serca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby super, gdyby tak właśnie było. Dziękuję ,:-*

      Usuń
  9. Wiesz, że nikt nigdy nie podarował nam pieluch?!

    OdpowiedzUsuń
  10. Każdy kto idzie w odwiedziny do malucha powinien zapoznać się z tym postem

    OdpowiedzUsuń
  11. Warto się zapoznać i przy wizytach u nowo nagrodzonych dzieci i ich rodziców zachować rozsądek i umiar.

    OdpowiedzUsuń
  12. Punkt nr jeden to zdecydowanie najważniejsza rzecz w moich oczach!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja to bym chciala zeby nas ktos teraz odwiedzil. Przy pierwszej corce byly tabuny gosci, przy drugim dziecku ci najwazniejsi a przy trzecim pewnie juz tylko dziadkowie :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, kolejne dzieciaczki już nie wzbudzają takiej ciekawości :-)

      Usuń
  14. Super zasady, ale ciężko czasami wyegzekwować, bo powiedz cioci, że sorki, ale jeszcze chcemy odpocząć i pobyć sami, a na gości czekamy za miesiąc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jest to łatwe, ale czasem trzeba i tak. No to się u Was zacznie... :-)

      Usuń
  15. Bardzo przydatny wpis, nie mam jeszcze dzieci, ale jak będę miała to chciałabym żeby nasi goście się do niech stosowali. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. "Umyj ręce" niby oczywiste i wręcz obligo, a jest wielu ludzi, którzy totalnie o tym zapominają!

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj doskonale pamiętam dzień, w którym wróciłam do domu z synkiem ze szpitala. Lewie zdążyliśmy przekroczyć próg domu,a już mieliśmy pierwszych gości. Pamiętam swoje zirytowanie, zmęczenie i bezsilność (tym bardziej, że jedna z tych osób była odwiedzić malucha już w szpitalu). Nie mogłam siedzieć, a sił na stanie też mi brakowało. Marzyłam o prysznicu i o tym by móc przytulić synka we własnym łóżku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to czytam to mam ciarki. Ja w szpitalu bym oszalała gdyby ktoś mnie odwiedził prócz żMęa :-)

      Usuń
  18. Na razie mnie nic takiego nie czeka, ale warto znać podstawy savior-vivreu w tej kwestii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne, że tak. Nigdy nie wiadomo kiedy się przyda.

      Usuń
  19. Wiele osób o tych zasadach zapomina :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nawet nie zdaje sobie z tego sprawy, a to przecież takie ważne i w sumie proste zasady, których należy przestrzegać.

      Usuń
  20. Zebrałaś chyba wszystko o czym warto pamiętać, choć o wielu rzeczach ludzie nie pamiętają

    OdpowiedzUsuń
  21. Zgadzam się z każdym punktem! :) u nas na szczęście wiele osób nie przyjechało od razu. Najbardziej mnie wkurzyło jak zwracałam uwagę na mycie rąk i słyszałam głupie teksty że przesadzam :/ a ile było osób które miały złote rady. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. Złote rady babć i cioć potrafią wyprowadzić z równowagi.

      Usuń
  22. Podpisuję się pod tymi radami, odwiedziny malca wcale nie są takie proste jak się wydaje. Pamiętam jak do nas przychodzili goście i jakie to było męczące

    OdpowiedzUsuń
  23. Pożyteczne zezestawienie. Niby to wiadomo. Ale w praktyce gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  24. Sporo osób totalnie nie stosuje się do tych zasad. Najbardziej to mnie wkurza jak zapominają myć dłoni.

    OdpowiedzUsuń
  25. Niby wszystko zupełnie oczywiste, jednak nie wszyscy te zasady przestrzegają. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Super tu u Ciebie :) Będę zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pięknie! Bardzo fajny i mądry wpis! Wiele osób nie ma zielonego pojęcia jak się zachować przychodząc pierwszy raz do domu, w którym jest niemowlę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Myślę, że niejednej osobie się przyda :-)

      Usuń
  28. Dobre rady :) Szkoda, że nie każdy o nich pamięta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rady zostały genialnie przedstawione, dlatego ten post powinien przeczytać każdy, bo myślę, że raz na pewien czas nie omija go wizyta u noworodka.

      Usuń
    2. Też tak myślę, nawet osobom bezdzietnym przyda się taka wiedza :-)

      Usuń
  29. Bardzo dobre podpowiedzi, dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo dobre, wyczerpująco omówione porady. Mam wrażenie, że gdy w rodzinie lub u znajomych pojawia się noworodek, wszyscy mają wielką potrzebę aby go odwiedzić, o zgrozo DOTKNĄĆ, wycmokać... Dobrze, że są ludzie, którzy uświadamiają takie osoby. Pozdrawiam! CytrynoweLove ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. Wiem, że takie Bobo jest do schrupania, ale bez przesady ;-)

      Usuń
  31. W życiu nie wprosiłabym się bez zaproszenia. Nie jestem z typu ciekawskich i wolę poczekać, szczególnie, że taki noworodek wywraca rodzicom życie i wolę uszanować to, czego oni sami chcą! Szkoda, że nie każdy pamięta o tym, o czym piszesz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Rodzice i bobas uczą się siebie wzajemnie w pierwszych tygodniach życia :-)

      Usuń
  32. Bardzo dobry wpis. Niestety ludziom trzeba o tym przypominać.

    OdpowiedzUsuń
  33. Przeczytałam , bo może się przyda taki zestaw rad, bo maluszki są delikatne :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dobrze że poruszasz tak ważny temat ostrożności w kontakcie z tak małym dzieckiem

    OdpowiedzUsuń
  35. Ah, gdybym to przeczytała jakiś czas temu, kiedy wybierałam się właśnie z taką wizytą! Na szczęście porady są dosyć intuicyjne dla w miarę ogarniętego człowieka, jednak na pewno część osób i tak notorycznie próbuje dotykać i całować obce noworodki... Warto to nagłaśniać :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Na pewno zapamiętam, bardzo przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  37. witam. umyć ręce niby takie oczywiste A czasami trzeba przypominać... przyjść z upominkiem dla dzidziusia ale warto też pomyśleć o prezenciku ładnie zapakowanym dla mamy maleństwa by pokazać że ona jest ważna, najważniejsza :) pozdrawiam asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Prezent dla mamusia też mile widziany :-)

      Usuń
  38. Według mnie jeśli odwiedza się świeżo upieczonych rodziców to należy najpierw od nich dostać zaproszenie, a nie pchać się na siłę, żeby zobaczyć noworodka. Bo nie każdy może sobie życzyć takich niezapowiedzianych wizyt. Jedna osoba z rodziny rok temu rodziła i wtedy tata zaproponował mi, żebyśmy odwiedzili w szpitalu kilka dni zaraz po porodzie. Stanowczo odmówiłam, gdyż taka osoba czuje się naprawdę słowo, a poza tym jeśli kiedyś sama by chciała, żebyśmy wpadli w odwiedziny to dostalibyśmy taką wiadomość. Zgadzam się również z tym, aby kontrolować czas odwiedzin. Złote rady zawsze lepiej zostawić dla siebie, bo to rodzice przygotowują się do tej roli, a jeżeli będą chcieli rad to na pewno się sami odezwą. Co do ciszy to nie zawsze przy gościach idzie ją opanować, ale to zależy też chyba od noworodka czy mu to przeszkadza, bo niektóre dzieci to wszystko prześpią i nie zwrócą nawet uwagi na dźwięki. Upominek ze strony gości oczywiście jest miły, ale nie powinien być jakąś koniecznością przy takich odwiedzinach, bo nie rzeczy materialne powinny się liczyć tylko o mile spędzony wspólnie czas :) Pozdrawiam i dziękuję bardzo za odwiedziny!
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej się wstrzymać z odwiedzinami w szpitalu.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  39. Niestety, ja po cesarskim cięciu nie miałam siły wstać do kibla, a już mi się ciotki i wujkowie zlecieli.. i jeszcze obrażeni, gdy po 2 godzinach wyprosiłam ich z pokoju! Tzn w sumie nie ja, bo pielęgniarka. Ja poinformowałam tylko, że godziny wizyt dobiegają końca, a pani dodała swoje...jaka byłam jej za to wdzięczna! Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo dobry post i cieszę się, że poruszyłaś ów temat.
    My mamy też koleżanki które co jakiś czas rodzą dzieciątka i jakoś czekamy z wizytą dopiero na 3 miesiąc. Nie chcemy się narzucać, a wolimy jak mamusie dojdą do ładu i składu.
    Dla mnie też pewnie byłoby to irytujące jakbym ledwo co urodziła dziecko i miała sznurek odwiedzin.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  41. Wiesz, dochodzi do tego jeszcze zmęczenie młodej mamy- nie oszukujmy się- baby blues może trwać i do miesiąca - hormony robią swoje. I jako mama zdecydowanie stosuję się do tych zasad. Sama jednak widziałam że nie wszyscy przestrzegają tych zdroworozsądkowych zasad i...stąd rodzą się problemy;/
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  42. nie rozumiem tej konieczności wizyty w pierwszych dniach po urodzeniu dziecka. ja bylam mega wyczerpana i chialam odpocząc, tabuny ludzi przychodzących z wizytą mnie przerażaly

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, szczególnie mamusia chce odpocząć.

      Usuń
  43. bardzo cenne rady, ja nie byłam w takiej sytuacji ale na pewno poczekałabym z wizytą u takiego maluszka

    OdpowiedzUsuń
  44. Myślę, że nie ma nic gorszego od niezapowiedzianych wizyt "troskliwych cioć, dziadków, itp" :) Bardzo przydatne rady, na pewno wrócę do nich gdy pojawi się w moim otoczeniu jakiś noworodek!

    OdpowiedzUsuń
  45. Super porady szczególnie ta pierwsza ach jak ja nie cierpiałam tych tłumów w pierwszych dniach, dajmy odpocząć mamie po porodzi i dajmy jej szanse zaaklimatyzowania się w nowej roli.

    OdpowiedzUsuń
  46. Warto pamiętać o tych zasadach :)

    OdpowiedzUsuń
  47. We wszystkim trzeba mieć umiar i wyczucie. Tak samo w tym wypadku.

    OdpowiedzUsuń
  48. Temat dobrze sprecyzowany, niestety ludzie to tylko ludzie, a rodzina to najbardziej ciekawscy ludzie jacy chodza po ziemi. Ja nie chciałam nikogo widziec do 3 miesięcy, pamiętam jak mówiłam mężowi by odmawiał wizytę ;) Ale i tak się zjechali. Maluszek do roku potzrebuje najbliższych, innychj akceptuje anie nie chce by sie zbliżali. :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Zawsze staram się stosować do tych zasad.

    OdpowiedzUsuń
  50. Świetny wpis. Uważam dokładnie tak samo. Bardzo dobrze, że ktoś o tym napisał.

    OdpowiedzUsuń
  51. Nie wyobrażam sobie jak można iść w odwiedziny do maleństwa będąc przeziębionym... okropność i totalny nietakt.
    Dobry wpis. Podeślę kilku młodym mamom może zechcą udostępnić i zaznajomić gości o tych zasadach 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przychodzenie z katarem to już przesada.

      Dziękuję!

      Usuń
  52. Takie proste, a wiele osób o tym zapomina... Świetny wpis! :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Za każdym razem wprowadziliśmy zakaz odwiedzin na pierwszych kilka tygodni, owszem, babcie i dziadek byli u nas, ale nikt poza tym. Moje dzieci rodziły się jesienią i zimą, więc liczyliśmy na wyrozumiałość przyjaciół.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że wszyscy przyjęli to do wiadomości :-)

      Usuń
  54. Artykuł - fajna sprawa. Takie ABC tego co najważniejsze, najbardziej podstawowe i dlatego niestety często zapominane. Ważna jest higiena i podejmowanie takich zachowań, które ani nie utrudnią życia Mamie, ani jej Dziecku. Ja faktycznie zawsze idąc do nowourodzonego w gości kupuję kocyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocyk to bardzo praktyczny prezent. Brawo za pomysł!

      Usuń
  55. Gdybym miała z tego wybrać moje top to gość musi być zdrowy, idąc do maluszka. A po drugie pomoc - nie idzie się tam być dodatkowym kłopotem dla świeżo upieczonych rodziców, tylko coś pomóc np zaoferować pozmywanie.

    OdpowiedzUsuń
  56. Przede wszystkim watto być zdrowym i umowic się wcześniej z młodymi rodzicami. Mnie wkurzały niezapowiedziane wizyty gości

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twoją obecność.
Komentując, zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych.
Nie spamuj. Nie reklamuj. Odwiedzam każdego blogera, który pozostawi po sobie sensowny ślad.
Jeśli spodobał Ci się ten post udostępnij go na Facebooku.

Copyright © 2016 Vademecum Mamy , Blogger